za miejscem

czasami czuję, że należało otworzyć drzwi,

nie zaglądać przez judasza, myśląc.

tu waga, tam ciężar.

w środku ułamek zapatrzeń odbity od niedokończonych

jednoaktówek

 

i przeświadczenie, że zabrakło odwagi

na pożyczenie kreacji.

zbudowania balkonu, by miał w co trafiać szlag.

 

zapadam się w fotelu, zamyślam.

nie wiem, po której stronie drzwi jestem.

 

każda jest obca.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • JagVetInte 3 mies. temu

    Te wachania... Mogą się odbijać. Za rok, dwa. Dwadzieścia lat. Wrócić niespodziewanie, pod postacią żalu i pytania "dlaczego?" na chwilę przed snem.

    To psuje głowę, te "co by było".

    Jest coś ważniejszego.

    Tu. I teraz.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Dzięki, Jag, za komentarz

  • Dusza_boli 3 mies. temu

    Jakbyś uchwyciła ten moment, kiedy człowiek już nawet nie zastanawia się, co było za drzwiami, tylko gubi pewność, gdzie sam stoi. To „nie wiem, po której stronie drzwi jestem” trafiło we mnie najmocniej.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Dziękuję, Duszo, właśnie o taki odbiór mi chodziło...

  • Grisza 3 mies. temu

    Życie, to seria niewykorzystanych szans. O większości z nich nawet nie wiemy. Tych kilka, które uchwycilśmy, wytycza naszą ścieżkę. Mniej lub bardziej wyboistą, bo wybory nie zawsze są trafne. Ale nie ma co oglądać się za siebie; rozdzierać szat; rozdrapywać ran... I przede wszystkim nie sprawdzać wyników losowania totolotka, gdy się samemu nie zagrało! Za wiersz niepopularna piąteczka ode mnie.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Nie chodzi o rozdrapywanie ran, tylko o znalezienie swojego miejsca po przejściach, znalezienie siebie... dziękuję, Grisza, za przeczytanie i komentarz

  • Grain 3 mies. temu

    to ino paralaksa judsza

    jak Pawlak o kole rowera, o perwewsji i paranoi nie wspomnę

  • Jimmy 3 mies. temu

    Hmmmmm… 4/5😜

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania