za ''mistrzem''
myślał że umie rymem i wstawiał wierszyki
jeden drugi trzeci w każdym ciągle byki
biegały jak po łące rozpasane stale
dla niego jednak dobre prawie doskonałe
gdy ktoś szepnął popraw on cierpiał katusze
wszak forma idealna ja tak pisać muszę
więc pisał i obrywał po tej pustej głowie
kiedy styl potoczny nie zostawał w mowie
na starość to dziwactwo przybrało na sile
więc pytam długo jeszcze a dokładnie ile
będzie męczył poezję aż obrzydzi całkiem
bo te wiersze nijakie banalne i miałkie
Komentarze (18)
Hahahaha, słodki wpierdol. Piątkuję, gdyż zaczepka jest nieinwazyjna :)
To trening, żeby nie zapomnieć - zabawy z rymem.
czyli zaczepka do kwarantanny ?
To tylko satyra.
Klasa. Ostra może być i bolesna ale Klasa.
Kiedyś to lubiłam, ale później poszłam w białe. Trudniejsze.
na szczęście to nie o mnie, bo ja piszę zajebiste wiersze.
Hi hi
Cześć betti. A widziałaś mojego najnowszego Dobermana?
Zaraz zobaczę.
Betti→Wierszyk bardzo fajny:)→5
Aczkolwiek rymy mogą być tak delikatne, że to prawie wiersz biały.
Dajmy na to;
krzyk wnętrza ciszy
tak trudno usłyszeć→Niby nie ma rymu, ale jakoś pasuje.
DD pisałam to pięć minut na potrzebę chwili, więc wiadomo, że leciałam pierwszym rymem, jaki się nasuwał. Bardziej chodziło o dopasowanie do ''mistrza'' niż tworzenia wiersza rymowanego, bo przy takim trzeba odrobinę dłużej posiedzieć.
Zgrabne.
Dziękuję.
Tra la la la.
Aisak, to nie casting do ''mam talent''
proszę 5 :) Pozdrawiam
Dziękuję, Wojtas.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania