za niteczki niedbane
cieniusieńko tu
o żadną fałdkę się nie potkniesz
gładziutko
bezsupłowo
czysto
wręcz prenatalnie
a jednak
nawet schludnych miłośników porządku
wysublimowanych estetów
najbardziej kręcą neurapsy
innowacyjne potknięcia
szkoda że za późno
na rencie
obudzą się w granicach absurdu
bo chemią elektrycznie zaznaczą
bunt przeciw rozkładowi
synoptycznie przestrzegą
tylko po co
skoro
słońce kolejnym rocznikiem
okrąża ziemię
Komentarze (46)
Chyba ze mowisz o tym człowieku, który "walczy ze śmiercią", choć to tylko obraz dla naiwnych wokół biznesu?
"obudzą się"
Kto myli sie tylko raz? Brudasy. Oczywiście to żarcik, wiersz mi sie naprawde podoba, choć odebralem go niezgodnie z intencjami
Każdy cedzi przez własne sito (doświadczeń, sposobu patrzenia na rzeczywistość). Wyciągasz z tekstu to, co ważne dla Ciebie. Czy mogę mieć coś przeciw? :)
i kropka. :)
Lewe orzeczenia jeśli wystawione to wystawiła je mafia..ale i to wyjdzie na bank!
Po mojemu: Dziękuję :)
"Ja odbieram inaczej ten wiersz" - zaryzykuję: podzielisz się?
Bardzo Ci dziękuję.
Dziękuję :) (ale ja dość często piszę o ludziach/charakterach...lubię)
Ps. mam nadzieję, że z Twoim zdrowiem już ok
Ja to sobie pochodzę trochę, ostatnim razem jak to miałem to 3 tygodnie. Mam smykałkę do tego, siostra do anginy. Coś tam rodzinnie zepsute jest.
Dzięki :D
deszcz
pada w poziomie gdy zaczynasz mówić
grawitacja logicznie tęskni za pionem a ty
tniesz w poprzek nie zważając
na prawo
i lewo
pędzą słowa na oślep
twój ślinotok skreśla plusy
popychając mnie
zostawia
jedynie ślady krzyża
dźwigam cię
współczując
Poczekam na krok nr 2: myślenie.
I krok 3: może wreszcie jakieś wnioski.
Prawda zawsze wychodzi.
nie oceniaj
człowieka
ale czyn
jeśli realny
by sądzonym nie być
…ależ nie oceniam
ja tylko wspomnę że podły
przy okazji hipokryzję dorzucę
i wątpliwą reputację
po-szyję
w przeogromnym uporze
kocham prawdę
kreować
kocham
tworzyć
co prawda
czasem prawdy nieboże
ale kocham
więc…
tworzę
siedmiomilowe buty
ma zaciętość nosi
rozmiar to nienajmniejszy…
Echolokacja ściany (z cyklu: dla niesłyszących)
echo echo
echo
bezowocnie nie nie
niczym wielbłąd błąd błąd
niesie sie sie
argumenty ty ty
rozedrzesz drzesz
ponoć nie chcesz chcesz
rozgłosu głosu głosu
przez skromność ość ość
u pagórków i
i
ino roz roz
rozkminia-ją ją
echo echo echo…
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania