za rogiem można przysiąść i…

*w pastelach ginącej ziemi obraz malowany pod foto:https://zapodaj.net/5aaf451cbab15.jpg.html

 

trawa wymaga wygrabienia suchych kłączy

ogrodzenie naprostowania

złożone dwa koła

moralny kręgosłup przygniótł brezentowe mięśnie

 

pawlacze uprzątnąć przewietrzyć myśli

posegregować przydasie

i dać im drugie istnienie

dać wody dla spragnionej ziemi

 

ktoś poszedł po wiosnę

zostawił nogi zostawił używane wczoraj

zostawił cząstkę siebie w połowie

zużytej szarości

smycz psychiczna przerwana

katatoniczna ciemność zachichotała

nie można być więźniem przez całe życie

już czas wyjść – siedział

do uzyskania pełnoletności nie-pracy

do uzyskania nie-życia

 

nadszedł czas stanąć w kolejce

po bilet do ery cyfrowej

bo zaczyna rządzić kolejna generacja

wpadamy w matnię bezduszności

lecz trzeba wiedzieć kiedy z wózka zejść

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Pasjo↔Całość, lecz najbardziej pomyślunkowa dla mnie, to trzecia, ostatnia i ostatni wers.
    Wiele tu treści w słowach, którą można sobie dopowiedzieć.
    Niektórzy pędzą "na wózkach" chociaż nie muszą, widząc jeno ''smugi''... ↔Pozdrawiam:)↔%
  • pasja 3 miesiące temu
    Dziękuję za ciekawe spojrzenie. Pozdrawiam
  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Na każdego z nas przyjdzie kolej aby odejść jak te przedmioty, których nadmiar nas przytłacza, Z jednej strony dobre to, że nie musimy na siłę składać starych rzeczy, gdyż nowe są dostępne na wyciągnięcie ręki.

    Jednak niektóre martwe przedmioty są częścią naszych bliskich, porzucając je, gubimy pamięć.

    Przyznam się, że nieco obawiam się ery czysto cyfrowej i elektronicznej. Pewnie to symptom wieku i lęk przed nieznanym, które wkracza pewnym krokiem w nasze życie.

    Ciekawy wiersz!

    Pozdrowienia!
  • pasja 3 miesiące temu
    Witaj Bożenko!
    Też jakoś obawiam się tej ery i chyba jest to wiekiem przypieczętowane. Niestety rzeczy dają wspomnienie, jednak też zabierają przestrzeń i dlatego wyrzucamy lub przenosimy w inne miejsce. Sentyment niekiedy przegrywa z codziennością.

    Pozdrawiam
  • JamCi 3 miesiące temu
    Talitha kum.
    Tak mi sie skojarzyło.
    Trzeba odwagi i zaufania zeby zostawić podpórki, co dają bezpieczeństwo, ale odbierają wolność.
  • pasja 3 miesiące temu
    Dziewczynko, tobie mówię, wstań – wskrzeszenie córki Jaira. Dobrze umieściłaś myśl. Cuda się zdarzają.
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • kigja 3 miesiące temu
    O i pasją napisała! Super!

    Najbardziej ten fragment:

    "ktoś poszedł po wiosnę
    zostawił nogi zostawił używane wczoraj
    zostawił cząstkę siebie w połowie zużytej szarości"

    i ostatnia strofa!

    Wypadamy z obiegu, ale nie smucę się z tego powodu. Wielkie koło, które kręci ziemskim młynem jest w ciągłym ruchu i to daje mi radość, że my po nich, a oni po nas, i tamci po tych. Tak ma być.
    Strach spotęguje naszą izolację, więc pozostaje uśmiechnąć się, pomachać na dowidzenia i ruszyć w poszukiwaniu wiosny...

    Dla mnie Twój wiersz jest ciepły i nostalgiczny. Ma pozytywny klimat, wg mnie.
    Podoba mi się.

    Dziękuję!
    Pozdrawiam.
  • pasja 3 miesiące temu
    Dziękuję za wenę podaną i za nostalgię.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania