Za sobą
Rozpadaliśmy się często, czasami zbyt odludnie
na poukładanie, taki klimat albo wina niezdolna
do podzielenia. Zapisana na skórze puchła
od przedawkowania, jakby można było wejść w krwiobieg,
rozciągnąć żyły na jeszcze jedno życie.
A to tylko dopalały się jutra. Nikły ogień, który niewiele
pozwalał zobaczyć, a jeszcze mniej ogrzać,
dlatego wdarło się zimno i malowało mrozem
po oczach.
Z czasem do zakończenia rozdziału i trzaśnięcia
drzwiami. Za sobą.
Komentarze (75)
Ładnie utkany wiersz.
Bardzo ciekawy metaforyczny kawał poezji. Nikły ogień niczym taka nadzieja, która nie jest zbyt silna, żeby oświetlić ciemność. Pozdr :-)
Sufjen, kapitulum, dziękuję za przeczytanie i komentarze.
Pozdrawiam
Przyznam szczerze, że mam wrażenie przerostu formy nad treścią. Czasem jest to uzasadnione jakąś konwencja powiedzmy, stylizacja samego tekstu i wtedy jest ok. Tutaj jednakże mam wrażenie słów dla słów, byleby po prostu brzmiały ładnie.
Broń boże nie uważam, żeby to był wiersz o niczym, o nie! Zdecydowanie ma swoją fabułę, powiedzmy, zmierza w konkretnym kierunku i w ogóle. Tylko forma wydaje mi się nieadekwatna do tej podróży, wybacz.
Pozdrawiam serdecznie
Mam wrażenie, że znajome pisanie, tylko jakby nick inny... ale może to tylko wrażenie?
Dziękuję za ''szczery'' komentarz. Doceniam...
Grafomanka czemu cudzyslow?
Altarbberg, lubię je.
Grafomanka ale sugerują brak szczerości. A ja napisałem co myślę o wierszu po prostu. Miło wiedzieć, jak się tu przyjmuje takie uwagi :)
Altarbberg, no jak? Z uśmiechem...
Grafomanka raczej sarkazmem. Ale ok. Nie zajrzę więcej, skoro tak :)
Altarbberg, no raczej nie zajrzysz...
Jak można komentować ducha, który tak pięknie i emocjonalnie pożegnał się z portalem?😁
Nie można, dlatego nie powinieneś...
Grafomanka toteż tego nie robię😁
Ale cud to cud.
mamycię, cieszę się wobec tego, że dane ci doświadczyć cudu.
Nie musisz dziękować.
Grafomanka kiedy jeszcze nie otrząsnąłem się ze wzruszenia po pożegnaniu, a tu cyk!👍
mamycię, mam nadzieję, że zawałem tego nie przypłacisz... dbaj o siebie!
Grafomanka dbam.
Granat cię stąd nie oderwie.
To tylko świadczy jak bogate życie prowadzisz w realu🤷
mamycię, czy ja wiem, czy bogate... zwyczajne raczej. Jak większość chyba.
A z tym granatem, to tak jak z tobą chociażby...
Grafomanka znowu teoria spiskowa?😁
Ileż można przeżyć twoje niepokalane poczęcie?
Jesteś przewidywalna jak Boguś w menstruacji.
mamycię, ależ kto ci każe przeżywać? Możesz zwyczajnie chodzić własnymi ścieżkami, tym bardziej że ja je omijam, chyba nie jest to problemem?
Ty też jesteś przewidywalny, do znudzenia. A po co?
Grafomanka chociaż pół roku byś wytrzymała😁
Ale gdzie tam.
Jesteś wyjątkowo odporna na wiedzę i trudna do zajebania. Trwała jak ruska onuca.
Łukaszenkow nie poradził.😭
To twój jedyny świat, więc oraj dalej🥳
Mirruś, ty dasz radę, wierzę w ciebie. Pracuj...
Grafomanka kolejny cud rozszyfrowania.
Ty znana z tego jesteś👏
Czas na omijanie miałaś i co?
I gówno.
Tylko kłamstwa i wpierdalanie się w cudze życie.
Witamy na pokładzie🕺
Twoje życie wisi mi i powiewa... bez urazy, ale nie jest tak pasjonujące, żeby się nim zachwycać.
Czas na omijanie miałam... i omijam. Nie moja wina, że zebrało ci się na gorzkie żale i tutaj się wypłakujesz. Bądź facetem wreszcie i zajmij się tym ''swoim życiem'', a nie snujesz się tutaj i rozwijasz jak papier toaletowy.
Grafomanka może sobie przypomnisz, jak grzebałaś w życiorysach i kłamałaś.
Wszystko kiedyś wróci👍
mamycię, nie przypominam sobie kłamstw, raczej przypominam sobie wypowiedzi innych i twoje zwierzenia. Nie trzeba było atakować mnie chamsko, bo można dostać rykoszetem.
Kij ma dwa końce...
Grafomanka no właśnie. Ma dwa końce.
Widać że przetoczyli ci juchę. Tym razem od hieny.
Poczekam na Łukaszenkę😁
mamycię, to czekaj... zawsze w kupie cieplej.
Zabawne... ''poczekam na łukaszenkę'' - dobrze że chociaż on ma jaja.
Syndrom sztokholmski 😁
E tam, raczej podziw, że i faceci na niego lecą... i czekają.
Może to magia...
Grafomanka pięknie cię poniewierał👍
mamycię, ciebie piękniej... i nie powiem wiernie naśladował oryginał.
Ale jeżeli lżej ci myśleć, że mnie bardziej, to nie mam nic przeciwko temu.
Jak by nie patrzeć zdolny i utalentowany chłopak.
No jest troszkę przegadania. I ciutke na wyrost też jest.
Dzięki, Szalej. A pokażesz mi te wadliwe miejsca, może coś da się z tym zrobić...
Grafomanka tak naprawdę, to cały tekst jest do uszczuplenia. Konkretnych fragmentów wskazać nie potrafię, bo jako całość mnie to zwyczajnie przytłacza.
Szalej. uszczuplić byłoby trudno, bo i tak niewiele jest, a uszczuplenie doprowadziłoby do niezrozumienia, ale że aż przytłacza... to już tylko połamać pióro i uczyć się haftu chociażby.
Bardzo Ci dziękuję. za szczerość i wskazanie drogi.
Pozdrawiam
Grafomanka chodzi o dobór samych słów. Jest między nimi za gęsto, już pierwszy wers chociażby
Rozpadnie, odludzie, niezdolny klimat...
Za ciężko jest między tymi wszystkimi słowami, że nie ma chwilki na oddech.
Więc skoro nie uszczuplic, to zastanowiłbym się nad wprowadzeniem lżejszych akcentów.
Dla oddechu właśnie.
I tak jest prowadzony cały tekst, moim zdaniem - ciężarnie właśnie.
Szalej. czyli jest tak jak chciałam, jak potrzebowałam coś wyrazić. Lżejszy akcent mógłby wprowadzić groteskę.
Raz jeszcze dziękuję za poświęcony czas.
Grafomanka no skoro tak, to nie mam uwag. Aczkolwiek tym razem totalnie obok mnie :) bywa
Szalej. no i tym miłym akcentem pozwolę sobie zakończyć tę miłą wymianę zdań.
Trzymaj się cieplutko
Grafomanka wzajemnie
Dla mnie mocny wiersz i nic bym nie uszczuplał.
Dzięki, Lotos, ja też nie dostrzegam potrzeby uszczuplenia.
W dzisiejszych czasach jesteśmy samotni. Piękny wiersz. Pozdrawiam 5
Dziękuję Marku. Za przeczytanie i komentarz.
Pozdrawiam
Grafomanka A tak przy okazji; chciałbym cię zapytać ile już lat piszesz wiersze i opowiadania?
Ciężko na to odpowiedzieć... opowiadania, reportaże, jeszcze rozprawki i mini teksty od dawna, poezję z przerwami. Był czas, kiedy przez lata niczego nie napisałam. Teraz czuję, że będzie tak samo, jakbym się wypisała.
Jeszcze proza poetycka, ale tutaj ciągle się uczę i nie sądzę, że kiedykolwiek będę zadowolona z tych tekstów.
Grafomanka Ja piszę od 2014, a w necie publikuje od 2018. W sumie to już chyba nie będę więcej tworzył krótkiej formy. Teraz zajmę się promocją powieści, a potem napiszę nową. Myśli też o wydaniu mojej pracy magisterskiej i stworzeniu własnych antologii z najlepszych opowiadań.
Niech Ci się szczęści Marku. Dobry z Ciebie, wartościowy człowiek.
Powodzenia!
Grafomanka Dziękuję ślicznie! Pozdrawiam
Grafomanka
'Z czasem do zakończenia rozdziału i trzaśnięcia
drzwiami. Za sobą.'
A można trzasnąć drzwiami przed sobą?
Potem wrzask, że ja się czepiam, nie czepiam, zwracam uwagę na kocopoły, wolno mi!
Szpilka, no widzisz jakaś ty ciemna... chodziło o to, żeby trzasnąć drzwiami i wyjść i nie oglądać się za siebie. Przecież można za kimś też trzasnąć drzwiami...
Ja wiem, że ty się nie czepiasz, ty po prostu słabo czaisz... ale oleju nikt ci nie wleje, chociaż są jakieś tabl na pobudzenie pracy mózgu. Może kup sobie...
Grafomanka
to trzeba było tak napisać, a tak jest kocopoł, którego nawet nikt nie zauważył. to dopowiedzenie jest niepotrzebne, bo wiadomo, że się trzaska drzwiami albo zamyka rozdział za sobą, a nie przed sobą!
Szpilka, nadal nie rozumiesz... ale co mnie to obchodzi?
Grafomanka
no mnie tym bardziej, to twój kocopoł 😁
Szpilka, poczytaj bajki dla dzieci albo swoje wypociny, nie czepiaj się czegoś, co przerasta twoje możliwości... krzywdę sobie zrobisz myśleniem🤣
Grafomanka
'taki klimat albo wina niezdolna
do podzielenia.'
wina niezdolna, to jest też wina zdolna, czy winę się rozdziela?
następny kocopoł. te, połetka, mogłabyś się postarać bardziej!
Szpilka, mówiłam ci, nie bierz się za coś, co przerasta twoje możliwości...
A to proste, że już bardziej być nie może... rozpadaliśmy się, czyli odchodziliśmy od siebie, widocznie tak być miało i trudno kogoś o to winić... ty naprawdę taka głupia jesteś czy udajesz? Bo aż nie wierzę w to co czytam...
Grafomanka
no jak może być wina niezdolna? przecztaj to jeszcze raz! wina niemożliwa do podzielenia!
przestać mnie obrażać, szntrapo, bo cię doopę w końcu kopnę, ze spelunki jakiejś jesteś? To wracaj do swoich, lumpiaro!
Szpilka, a gdzie ja ciebie obraziłam?
Grafomanka
co mi tu od głupich? z jakiej racji?
Szpilka, no jak ty nie rozumiesz winy niezdolnej do podzielenia... to jak ciebie nazwać?
Grafomanka
wina niezdolna, czy winy nie da sie podzielić albo obciążyć?
dobra, miej se tak, to twoja wizytówka. zauważyłam, że grafomani są strasznie zajadli w udowadnianiu swoich racji, jakby o jakich milion chodziło albo i więcej.
poddaję się, jako typowa grafomanka nigdy nie przyznasz się do potknięcia, bo ci zajoP nie pozwala.
Szpilka, tutaj nie ma potknięcia. Serio piszę. Tu wszystko jest na swoim miejscu.
Wina niezdolna do podzielenia, czyli z każdej strony są w jakiś sposób winni. To takie proste.
To teraz wiem, dlaczego niektórzy proste teksty rozpisują w interpretacji, jakby jakieś tajemnice odkrywali... a ja się wstydziłam interpretować proste wiersze, żeby nie wyjść na przemądrzałą...
Opublikuj coś stara ruro :)
A może ty stary baranie coś opublikujesz?
oj prawda, stara i pyskata rura!
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim.
Cześć Bettinka, co tam u Cb, cieplutko?
Dosyć kreatywny wiersz, widać że piszesz z natchnieniem. Pozdrawiam, 5 :)
Zapraszam również na mój profil
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania