Trafiają do mnie te obrazy i symbole, bo są dziwnie znajome, jak miejsca albo stany, do których człowiek wraca mimo upływu czasu.
Prawdziwe i poruszające...
Ojej, a cóż to za epitafium! Dla poetki? Dla jej poezji? Jest i parapet, jest i pomost... Niepokojące... hmm... podsumowanie?
Bo obok spokoju przebija się tu jakaś rezygnacja.
Ale przy tym wszystkim bardzo ładnie napisane.
"parapet niski, szeroki, z oknami na całą ścianę, więc pomieści ucieczki, powroty. stos wierszy z przeznaczeniem do wypalenia" piękne słowa i wiele mówiące (na maxa,5)
Wszystkim piszesz to samo, Sokrates, chwalisz tak samo denne jak i dobre wiersze, i zupełnie nie wiem po co... Z takim samym chwaleniem mam iść do Ciebie?
Komentarze (8)
Trafiają do mnie te obrazy i symbole, bo są dziwnie znajome, jak miejsca albo stany, do których człowiek wraca mimo upływu czasu.
Prawdziwe i poruszające...
Dokładnie, Duszo, wracamy tam, gdzie zostawiamy siebie...
Ojej, a cóż to za epitafium! Dla poetki? Dla jej poezji? Jest i parapet, jest i pomost... Niepokojące... hmm... podsumowanie?
Bo obok spokoju przebija się tu jakaś rezygnacja.
Ale przy tym wszystkim bardzo ładnie napisane.
Grisza, a gdzie tutaj epitafium, bo ja nie dostrzegam?
Może ostatnie słowa "już ciemno" tak ustawiły moje czytanie...
Może...
"parapet niski, szeroki, z oknami na całą ścianę, więc pomieści ucieczki, powroty. stos wierszy z przeznaczeniem do wypalenia" piękne słowa i wiele mówiące (na maxa,5)
Wszystkim piszesz to samo, Sokrates, chwalisz tak samo denne jak i dobre wiersze, i zupełnie nie wiem po co... Z takim samym chwaleniem mam iść do Ciebie?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania