''Nie da się....na zapas'' ''Motyle skrzydełka...twojego życia'' No i początek o tych tysiącach ...
Bardzo mi się podobało. Dużo takich różnych przemyśleń - ładnie napisanych i sformułowanych.
Nie wisisz po kładką Twojego poziomu. Tylko wlazłaś na wierzch. A że czasami stópka, trochę się omsknie i sobie dynda - to wszyscy tak mają.
Pozdrawiam.
Taki tekst ponadczasowy. Każdy może w te słowa wrzucić imię kogoś nadzwyczajnego. A jeśli nie ma to może być po prostu ktoś, kto ma na imię Życie. Za ciszę w tym niecodziennym przesłaniu i miłość - dziękuję. :)
Nmp, zaryzykuję i zapytam drugi raz, o co biega z tą satyną?:) Do mnie trzeba prosto, ja inaczej nie załapie:)
Posłodziłaś mi, aż się wypięłam z dumy:):):):,a tak poważnie - dzięki:) za deformacje zabiorę się jutro, przeczytałam wstęp i się wystraszyłam:) w sensie długości:)
Masz tu tekst napakowany malutkimi diamencikami tak gęsto, jak dobra kasza skwarkami.
Cieszę się, że przeoczyłem ten tekst wcześniej, dzięki temu mogłem go odnaleźć teraz.
Piękny i głęboki... takie skojarzenia przychodzą mi do głowy po przeczytaniu.
Pozdrawiam
"Za alternatywną technikę oddychania - wspomnieniem." oj Blanka, pięknie...
"Chłonąłem cię bez końca małymi dawkami, łapczywie połykałem dużymi, a i tak nie potrafiłem napełnić się po brzegi." i tu:)
No cóż mam Ci tu napisać. Masz to coś.
Pozdrawiam serdecznie.
Komentarze (21)
Piekne. To jakby poetyckie motto do mojego opowiadania, ktore tu wrzuce, gdy za pare tygodni wroce do domu.
Alijar, dzięki:) a jeśli chodzi o tamto, miałam na myśli studia, nie książki:)
''Nie da się....na zapas'' ''Motyle skrzydełka...twojego życia'' No i początek o tych tysiącach ...
Bardzo mi się podobało. Dużo takich różnych przemyśleń - ładnie napisanych i sformułowanych.
Nie wisisz po kładką Twojego poziomu. Tylko wlazłaś na wierzch. A że czasami stópka, trochę się omsknie i sobie dynda - to wszyscy tak mają.
Pozdrawiam.
Sorry! *****
DD, niech sobie podynda;) dzięki:)
Za pałkę z anonima: stawiającemu niech będą dzięki:)
Za serca drżenie, za ten ścisk w gardle... za te piękne, takie prosto ludzkie emocje, dziękuję. Pięć... wielkie pięć.
Pozdrawiam.
Violet, dzięki! Fajnie się czyta takie komentarze:)
Taki tekst ponadczasowy. Każdy może w te słowa wrzucić imię kogoś nadzwyczajnego. A jeśli nie ma to może być po prostu ktoś, kto ma na imię Życie. Za ciszę w tym niecodziennym przesłaniu i miłość - dziękuję. :)
5 wielka
Pasja, jej, to ja dziękuję!
"Za alternatywna technike oddychania - wspomnieniem". Nono.
Twoj dobor slow urzeka. 5.
Na poodze nie leza dwa grosze.
Nmp, cieszy mnie obecność Twa, z kasą czy bez:) i to że urzeka, i ogólnie dzięki:)
Jest do Ciebie, ciekawa Panno jakis mail/massanger? Gdybym kiedys, po zamkniecou Deformacji chciala (i Ty bys chciala) napisac cos wspolnie?
Jestem.zafascynowana tym, jak prowadzisz pioro..
Nmp, jest, jest. Wrzucę później na profil:) PS nikogo ani niczego nie prowadzam :D :p
Tak czytam ten tekst juz trzeci raz i jestem zawsze przezachwycona.
Satynowo, tak. To dobre slowo.
Nmp, zaryzykuję i zapytam drugi raz, o co biega z tą satyną?:) Do mnie trzeba prosto, ja inaczej nie załapie:)
Posłodziłaś mi, aż się wypięłam z dumy:):):):,a tak poważnie - dzięki:) za deformacje zabiorę się jutro, przeczytałam wstęp i się wystraszyłam:) w sensie długości:)
Masz tu tekst napakowany malutkimi diamencikami tak gęsto, jak dobra kasza skwarkami.
Cieszę się, że przeoczyłem ten tekst wcześniej, dzięki temu mogłem go odnaleźć teraz.
Piękny i głęboki... takie skojarzenia przychodzą mi do głowy po przeczytaniu.
Pozdrawiam
Hej ML, miło Cię gościć;) Dzięki!
"Za alternatywną technikę oddychania - wspomnieniem." oj Blanka, pięknie...
"Chłonąłem cię bez końca małymi dawkami, łapczywie połykałem dużymi, a i tak nie potrafiłem napełnić się po brzegi." i tu:)
No cóż mam Ci tu napisać. Masz to coś.
Pozdrawiam serdecznie.
Justyska, bardzo Ci dziękuję. Nie wiem czym jest to "coś", ale nie mam na pewno:D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania