za Wisławą powiem

Na płakaniu

Szybko mijają dnie

I wolno mijają noce.

Nie byliśmy nigdy razem,

A wciąż razem my byliśmy.

Kiedy drogi się rozeszły

Pozostały tylko myśli.

Moje, twoje, o mnie i o tobie.

Nie mogliśmy ich uchwycić,

Żeby były obie.

Ty tam, ja tutaj,

A czasami pośród drogi,

Stanęliśmy obok siebie,

Jakby w ziemię wrosły nogi.

Czasem słowo, czy dwa słowa,

Nieraz złe, a nieraz dobre

Spadły z nieba na urodzaj,

Który sercem mylił drogę.

I czasami zła godzina

Wciąż jest ze mną,

Czeka może, aż te

Lęki zbledną.

Za Wisławą powiem cicho:

” Czemu ty się, zła godzino,

Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?

Jesteś – a więc musisz minąć.

Miniesz – a więc to jest piękne”.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania