"Za Wszelką Cenę" Rozdział 15
Wtorek od rana był spokojny. Dawid szybko wrócił w zwykły rytm pracy. Kilka bieżących zgłoszeń, drobna awaria i trochę czasu spędzonego z Grześkiem przy wózkach narzędziowych. Kilka minut przed dziesiątą Dawid spojrzał na zegarek. Grzegorz od razu zauważył.
- No, już prawie dziesiąta.
Dawid spojrzał na niego.
- I?
- Nic. Tak tylko mówię.
- Jasne.
Grzegorz uśmiechnął się pod nosem.
- Idź już.
Dawid pokręcił głową i ruszył w stronę stołówki. Magda już siedziała przy stoliku. Przed nią stało latte. Kiedy zobaczyła Dawida, odłożyła telefon.
- Cześć.
- Cześć.
Dawid zrobił sobie kawę i usiadł naprzeciwko niej. Przez pierwszych kilka minut rozmawiali o pracy. Potem rozmowa sama zeszła na luźniejsze tematy. Magda upiła łyk latte i odstawiła kubek.
- Oglądałeś coś wczoraj?
- Nie. Włączyłem telewizor, posiedziałem chwilę i stwierdziłem, że właściwie nic mi się nie chce.
- Ciężki powrót?
- Trochę. - Dawid uśmiechnął się. - Zresztą ostatnio nawet seriale mnie nie ciągną.
- A książki?
Dawid spojrzał na nią.
- Jeszcze gorzej. Dawno nic nie czytałem.
- Przecież mówiłeś, że lubisz kryminały.
- Lubię. Tylko chyba nie mam już nic nowego w domu.
Przez moment patrzył w kubek.
- Muszę kiedyś podjechać do księgarni.
- Kiedyś?
- No dobra. Może dzisiaj.
Magda uśmiechnęła się lekko.
- Też miałam po pracy podjechać do galerii.
- Tak?
- Mhm. Muszę kilka rzeczy ogarnąć. I pewnie i tak skończę w księgarni.
Dawid pokiwał głową.
- Standard.
- Niestety.
Na chwilę zapadła cisza. Magda przesunęła palcem po brzegu kubka.
- Jak chcesz, możemy pojechać razem.
Dawid spojrzał na nią trochę uważniej.
- Do galerii?
- No. Skoro i tak oboje jedziemy.
Wzruszyła ramionami.
- Przynajmniej pokażę ci, co warto przeczytać.
- Aż tak źle oceniasz mój gust?
- Jeszcze go nie znam.
- To może lepiej.
Magda zaśmiała się cicho. Dawid przez chwilę pomyślał, czy miał po pracy jakieś plany.
- Dobra. Możemy.
- Okej.
Jeszcze chwilę rozmawiali o tym co dzieje się w firmie. Dopili kawę i wrócili do swoich obowiązków. Kiedy Dawid pojawił się znowu na hali, Grzegorz spojrzał na niego.
— I?
— Co?
— Nic. Tak tylko pytam.
Dawid pokręcił głową. Tym razem nic mu nie powiedział.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania