"Za Wszelką Cenę" Rozdział 3

Dawid wszedł do budynku administracyjnego i skierował się w stronę działu HR. Bywał tutaj rzadko. Zwykle tylko wtedy, kiedy trzeba było podpisać jakiś dokument albo załatwić formalność, której nie dało się rozwiązać przez telefon.

Zapukał lekko w otwarte drzwi.

- Dzień dobry. Miałem się zgłosić do HR-u.

Kobieta siedząca przy jednym z biurek oderwała wzrok od monitora i spojrzała w jego stronę.

Dawid zatrzymał się na moment. Nie kojarzył jej.

Miała blond włosy, starannie ułożone, i elegancki strój, który wyraźnie odróżniał ją od ludzi pracujących na hali. Wyglądała na pewną siebie, ale jej uśmiech był swobodny i naturalny.

- Dawid? - zapytała.

- Tak.

- Zapraszam. Magda. Jestem tutaj od niedawna.

Wstała i wskazała mu krzesło po drugiej stronie biurka.

- Proszę usiąść. Spokojnie, nic pan nie przeskrobał.

Dawid uśmiechnął się.

- Grzegorz już miał nadzieję, że mnie zwalniają.

Magda zaśmiała się cicho.

- To muszę go rozczarować. Wręcz przeciwnie.

Sięgnęła po leżącą przed nią teczkę i otworzyła ją na przygotowanej wcześniej stronie.

- W tym miesiącu mija pięć lat pana pracy w firmie. Zgodnie z regulaminem po pięciu latach na tym stanowisku przechodzi pan z elektromechanika na starszego elektromechanika.

Dawid uniósł lekko brwi.

- Czyli awans?

- Formalnie tak. - Magda przesunęła w jego stronę dokument. - I trochę wyższa stawka godzinowa, więc chyba nie najgorszy powód, żeby przyjść do HR-u.

- Zdecydowanie lepszy niż zwolnienie.

- Też tak uważam.

Magda przewróciła kilka kartek i wskazała palcem miejsce na dole ostatniej strony.

- Tutaj jeszcze podpis i mamy wszystko - powiedziała Magda, obracając dokument w jego stronę.

Dawid szybko złożył podpis i odłożył długopis.

- I tyle? Mogę wracać do rzeczywistości?

- Aż tak dobrze wam dzisiaj idzie? - zapytała z lekkim uśmiechem.

- Jest dopiero dziesiąta. Jeszcze wszystko może się wydarzyć.

- Utrzymanie ruchu. - Magda pokiwała głową. - U was chyba zawsze wszystko może się wydarzyć.

- To akurat prawda.

Spojrzała jeszcze raz na dokument leżący przed nią.

- Pięć lat. Szczerze mówiąc, myślałam, że pracuje pan tutaj dłużej.

Dawid uniósł brwi.

- Wyglądam aż tak staro?

Nie. - Zaśmiała się. - Bardziej chodziło mi o stanowisko. Główny elektromechanik hali, teraz starszy elektromechanik… brzmi, jakby zdążył pan już tutaj trochę przeżyć.

- Kilka maszyn próbowało mnie wykończyć, ale na razie przegrywają.

Magda uśmiechnęła się szerzej.

- Czyli nadal bilans na pana korzyść.

- Na razie.

- A dzisiaj co was męczy?

- Linia trzynasta. Śruba napędowa i łożyska. Od rana ją rozbieramy.

- Czyli standardowy spokojny poniedziałek?

- Dokładnie. Jeszcze żadna linia nie stanęła całkowicie, więc można powiedzieć, że jest dobrze.

- Nie powinnam była tego słyszeć. Teraz pewnie za godzinę wszystko padnie.

- Jak coś się stanie, powiem Grzegorzowi, że to przez panią.

- Świetnie. Trzeci dzień i już będę miała wrogów na utrzymaniu ruchu.

Dawid spojrzał na nią z lekkim zaskoczeniem.

- Trzeci dzień?

- Tutaj tak. W HR pracuję od lat, ale w tej firmie dopiero się rozglądam, kto jest kim.

- Czyli jeszcze jest szansa, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie.

Magda spojrzała na niego przez moment.

- Niektórzy już zdążyli.

Dawid uśmiechnął się, nie przywiązując większej wagi do jej słów.

- To dobrze. Ja zaraz zepsuję swoje, bo muszę uciekać na śniadanie.

- Grzegorz czeka?

- I pewnie nadal liczy, że jednak mnie zwolniliście.

- Proszę go rozczarować.

Dawid wstał z krzesła.

- Dzięki za dobre wiadomości.

- Nie ma za co. I gratuluję awansu.

- Dzięki.

Ruszył w stronę drzwi.

- Dawid?

Odwrócił się.

- Tak?

Magda wskazała leżące na biurku dokumenty.

- Od dzisiaj już starszy elektromechanik. Proszę się przyzwyczaić.

Dawid uśmiechnął się.

- Postaram się.

Wyszedł z biura i skierował się w stronę stołówki.

Magda jeszcze przez chwilę patrzyła na zamknięte drzwi, po czym przeniosła wzrok na dokument leżący przed nią.

Dawid.

Po chwili odłożyła teczkę na bok i wróciła do pracy.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania