Za zamkniętymi drzwiami
Dlaczego odwracacie głowy na mój widok?
Przecież zza zamkniętych drzwi
nie słychać płaczu dzieci,
nie widać siniaków na ciele ich matki...
Pod zaciśniętymi powiekami
kryją się strach, ból
i rezygnacja.
Nie dojrzycie wiary- znikła
z ostatnią łzą...
Zaciśnięte usta nie krzyczą,
nie skarżą się, nie błagają.
Najpiękniejszym uśmiechem
powitam śmierć, która przyjdzie,
gdy tylko stracę nadzieję.
Komentarze (2)
Zbyt górnolotnie. Jakby odejść od patosu i znaleźć proste ale niebanalne słowa, to byłby dobry wiersz.
Dziękuję za komentarz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania