ZA ŻYCIE

Ktoś chciał wrócić na czas,

ktoś spał z kimś, z kim nie powinien,

ktoś spóźnił się na pociąg i dlatego żyje.

Ty nie możesz się mylić.

 

Gaz wciśnięty,

serce pulsuje,

każda sekunda odmierza sens.

 

Twoja prędkość – nie wybór.

Uciekasz czy gonisz –

odruch, instynkt, potrzeba.

 

Za życie.

Za marzenia.

Za to, co bezcenne –

może Twój świat, ten jedyny, jest o dwa zjazdy dalej.

 

Muzyka gra: zdążysz.

Bas wali: dasz radę.

Riff Cię podrywa – jeszcze żyjesz!

 

Techno nadziei pętli się jak mantra: jeszcze, jeszcze, jeszcze.

Jazz łamie rytm, ale nie wykoleja:

spójrz, doceń tylko, jak tu jest pięknie.

 

Czasem jednak wcale nie chcesz jechać.

Ale musisz.

Bo coś goni, coś Cię trzyma za gardło, coś Ci się sypie, rozpada.

Czasem ta droga to jedyne, co masz.

Albo to też Ci się tylko wydaje.

 

Muzyka leci, no jasne.

Trzaskają werble nerwów.

Ale Ty już wiesz, że to nie są gitary do podziwiania widoków.

To jest punk, co wali cię w czaszkę, bo jutra nie będzie.

To jazz, co łamie rytm, bo zaraz opona pójdzie w cholerę.

To techno, co się zapętla jak pytanie: „dlaczego ja?”.

 

Nie ma pasji.

Każdy jedzie, bo musi.

Bo praca.

Bo rozstanie.

Bo sprawy.

Bo rak, bo zdrada, bo kredyt.

Bo dziecko w szpitalu.

Bo w domu nikt nie czeka.

Bo nie można stać.

Bo trzeba coś gonić, choć nikt nie powiedział co.

 

Ktoś chciał wrócić na czas,

ktoś spał z kimś, z kim nie powinien,

ktoś spóźnił się na pociąg i dlatego żyje.

Ty nie możesz się spóźnić.

 

Twoja prędkość – nie wybór,

odruch, instynkt, potrzeba.

Uciekasz czy gonisz?

Za życie.

Za marzenia.

Za to, co bezcenne.

 

Niech gra muzyka, niech koi.

Nie trzask nerwów, nie punkowa rozpacz,

ale puls, który mówi: zdążysz.

Bas, co wali jak serce pchające krew: dasz radę.

Riff, co Cię podrywa: jeszcze żyjesz!

To techno nadziei, zapętlone jak mantra: jeszcze, jeszcze, jeszcze.

Jazz, co łamie rytm, ale nie wykoleja: spójrz, doceń tylko, jak tu jest pięknie.

 

Czasem masz wrażenie, że wystarczy odpuścić gaz –

i rozlecisz się na kawałki.

 

Ty dolecisz.

Przez przypadek, odruch, instynkt,

ale dolecisz.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery rok temu
    Totalnie przegadane. : (

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania