Zaakceptuj ból
Zaakceptuj ból, który do Ciebie przychodzi
Nie daj władzy mu, tylko to możesz zrobić
Naucz się z nim żyć, nie pozwól się złamać
Pomimo krzywd, zmuś się do działania
Jak trzeba to krzycz ale rób to w ukryciu
Pogódź się z tym, że różnie bywa w życiu
Nie możesz stracić wiary, że kiedyś będzie dobrze
Choć same myśli czarne, zabarwiły Ci w głowie
Opanuj ten zamęt, poszukaj harmonii
Zbuduj fundament do samokontroli
Zawsze znajdź wyjście z najgorszych sytuacji
Jeżeli nie zabiją to wtedy Cię wzmocnią
Odpuść ludzi, którzy nie są uczuć pewni
Nikogo nie zmusisz by w Ciebie uwierzył
Wyczyść przedpole, zrób miejsce na nowe
A zajmą je osoby, które będą wartościowe
Przywołaj sytuacje ze swojej przeszłości
Kiedy wygrałeś walkę a już miałeś się rozpaść
To cud, że żyjesz znów o tym zapomniałeś?
Pamiętasz stryczek i życie na szali?
Wszystko ponad te chwile, to wartość dodana
Mogło nie zaistnieć, to co teraz się przydarza
Wydaje się, że kroczysz nie czyniąc postępów
Sprawdź w zeszłym roku w jakim byłeś miejscu
Przemyśl sobie to, jakie w ogóle jest wyjście
Pokonaj zło zamiast siedzieć i myśleć
Każda chwila gdy się w sobie zapadasz
Nie warta przeżycia, lepiej by nie zaistniała
Stwórz maindset, który będzie nie do zdarcia
Zrób mu miejsce by mógł w Tobie wzrastać
Tylko to pamiętaj może Cię zranić
Co zakorzenia się trwale w Twojej bani
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania