Żaba
W pewnej szkole była żaba,
w której uczyć dzieci chciała.
Pierwsze lekcje były względne,
rechotała ciągle coś.
Dzieci nic nie rozumiały,
bo i jakże, bo i co?
Więc na pomysł taki wpadła
by żabiego abecadła
ponauczać wszystkie dzieci
lecz niestety żaden szkrab
choćby wielkim był kujonem
nie ogarnie liter żab.
Poszła więc na geografię
pokazała coś na mapie
nurtem rzeki popłynęła
i dotarła aż na Hel.
Tam się trochę rozejrzała
lecz jej nie spodobał się.
Wystrzeliwszy niczym strzała
do bieguna dokicała
- Trochę zimno - powiedziała -
chciała bym się ogrzać gdzieś.
Trzeba dotrzeć w ciepłe strony,
tam mnie, Oceanie, nieś!
Tak Brazylię odwiedziła,
ciałko pięknie opaliła,
ale mówi:
- Za gorąco,
czas do domu wracać już.
W końcu dzieci za mną tęsknią
i pracować chcę znów móc.
Gdy wróciła, zakumkała.
Wszystkie dzieci wyściskała
i zabrała się do pracy.
W szkole zaszło kilka zmian
dyrektorem został bocian.
Żaba w strachu patrzy nań,
lecz powiada:
- Trudna rada,
może z boćkiem się dogadam.
i mnie nie zje na śniadanie.
Może pizzę chętniej zje
i wypije małą colę
a oszczędzi w zamian mnie.
Komentarze (12)
Miło się czyta ten wiersz 5
Fajnie się czytało... wesoły i pogodny. 5
Cieszę się ,że wiersz się podoba.Dzięki za 5
No, nie wiem, czy bocian wybierze pizzę z colą zamiast apetycznej żabki:) Bardzo sympatyczny wiersz, bardzo "rytmiczny" a przy okazji, nie banalny:) Piąąąteczka:)
Ten bocian , może być wegetarianinem i mięsa nie jada.Dzięki za 5
Ewcia :D
Bo bocian nie ZUS - żaby nie zje. 5
Wiem ,że bociany uwielbiają żabki ale ten jest wyjątkiem.Dziękuję za ocenę.
bardzo fajnie sie czyta taki lekki wierszyk. 5
Właśnie o to chodziło by był lekki i fajny do czytania.Trochę humoru też nie zaszkodzi .
Druga część będzie ? ;-)
Drugiej części raczej nie przewiduję.Ale polecam inne wiersze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania