Poprzednie częściZabawa w chmurach

Zabawa w chowanego

Był sobie raz pewien chłopiec o imieniu Tomek, który bardzo lubił bawić się w chowanego ze swoimi przyjaciółmi. Tomek był bardzo sprytny i zwinny, więc zawsze potrafił znaleźć dobre miejsce do ukrycia się i uniknąć złapania. Jego przyjaciele często się denerwowali, że nie mogą go znaleźć i poddawali się po długim szukaniu.

 

Pewnego dnia Tomek poszedł się bawić w chowanego do parku ze swoimi przyjaciółmi: Anią, Bartkiem i Kasią. Była to piękna i słoneczna pogoda, więc dzieci były w dobrym humorze i miały dużo energii. Zdecydowali, że Ania będzie szukać pierwsza, a reszta będzie się chować. Ania zamknęła oczy i zaczęła liczyć do stu.

 

Tomek szybko pobiegł do pobliskiego krzaka i schował się za nim. Był pewien, że to doskonałe miejsce i że nikt go tam nie znajdzie. Bartek i Kasia też znaleźli swoje kryjówki: Bartek schował się pod huśtawką, a Kasia za ławką.

 

Ania skończyła liczyć i otworzyła oczy. Powiedziała głośno: "Gotowa czy nie, idę was szukać!" I ruszyła w poszukiwaniu swoich przyjaciół. Nie minęło wiele czasu, a Ania znalazła Bartka pod huśtawką. Złapała go za nogę i krzyknęła: "Mam cię!" Bartek wyszedł spod huśtawki i uśmiechnął się. Powiedział: "Dobrze ci poszło, Aniu. Ale nie znajdziesz Tomka, on jest mistrzem w chowaniu się."

 

Ania nie poddała się i poszła dalej szukać Kasi i Tomka. Wkrótce znalazła Kasię za ławką. Złapała ją za rękę i powiedziała: "Mam cię!" Kasia wyszła zza ławki i uśmiechnęła się. Powiedziała: "Gratuluję, Aniu. Ale nie znajdziesz Tomka, on jest niewidzialny."

 

Ania była już trochę zmęczona i zniechęcona, ale nie chciała się poddać. Wiedziała, że Tomek musi być gdzieś w parku i postanowiła go znaleźć za wszelką cenę. Szukała go wszędzie: za drzewami, pod piaskownicą, w altance, na huśtawce, na zjeżdżalni, na karuzeli... Ale nigdzie go nie widziała.

 

Tomek cały czas siedział za krzakiem i cieszył się ze swojej kryjówki. Myślał sobie: "Jestem najlepszy w chowaniu się! Nigdy mnie nie znajdą! Jestem królem zabawy!" Nie zauważył jednak, że za nim był jeszcze inny krzak, a za nim... wielki pies!

 

Pies był bardzo duży i czarny, miał białe plamy na pysku i ogonie. Był to pies stróżujący parku, który pilnował porządku i bezpieczeństwa. Pies zobaczył Tomka za krzakiem i pomyślał, że to jakiś intruz, który chce zrobić coś złego. Pies zaczął szczekać głośno i biec w kierunku Tomka.

 

Tomek usłyszał szczekanie i odwrócił się. Zobaczył wielkiego psa, który na niego biegł. Tomek bardzo się wystraszył i krzyknął: "Pomocy!" I wyskoczył z za krzaka. Pies był już blisko niego i chciał go ugryźć. Tomek zaczął uciekać przed psem, krzycząc: "Pomocy! Pomocy!"

 

Ania, Bartek i Kasia usłyszeli krzyk Tomka i zobaczyli, jak ucieka przed psem. Zrozumieli, że Tomek jest w niebezpieczeństwie i postanowili mu pomóc. Pobiegli do niego i zaczęli wołać psa: "Zostaw go! Zostaw go! To nasz przyjaciel!" Pies nie słuchał ich i nadal gonił Tomka.

 

Tomek biegł jak najszybciej potrafił, ale pies był szybszy i dogonił go. Pies skoczył na Tomka i powalił go na ziemię. Tomek czuł, że pies chce go ugryźć i zamknął oczy. Myślał sobie: "To koniec! To koniec!"

 

Ale wtedy coś się stało. Pies nie ugryzł Tomka, tylko zaczął go lizać po twarzy. Tomek otworzył oczy i zobaczył, że pies ma mokry język i łagodne oczy. Pies nie chciał zrobić Tomkowi krzywdy, tylko się z nim pobawić. Pies był bardzo przyjazny i zabawny.

 

Tomek poczuł ulgę i uśmiechnął się. Powiedział do psa: "Hej, ty! Nie strasz mnie tak! Jesteś bardzo miły i fajny!" I pogłaskał psa po głowie. Pies machnął ogonem i szczekał radośnie.

 

Ania, Bartek i Kasia dotarli do Tomka i psa. Byli bardzo zadowoleni, że Tomek jest cały i zdrowy. Powiedzieli do niego: "Uff, dobrze, że nic ci się nie stało! Myśleliśmy, że ten pies cię zaatakuje!" I przytulili Tomka.

 

Tomek powiedział do nich: "Nie martwcie się, to był tylko fałszywy alarm. Ten pies jest bardzo miły i chce się bawić." I pokazał im psa, który wesoło merdał ogonem.

 

Ania, Bartek i Kasia uśmiechnęli się i pogładzili psa. Powiedzieli do niego: "Cześć, ty! Jesteś bardzo słodki i zabawny!" I zabrali go ze sobą do zabawy.

 

Tak więc Tomek znalazł nowego przyjaciela w postaci psa. Nauczył się też ważnej lekcji: nie należy się chować za daleko od swoich przyjaciół, bo można się znaleźć w kłopotach. A zabawa jest najlepsza, gdy dzieli się ją z innymi.

 

Koniec

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania