Zabawa w chowanego
Stoję odrętwiała
Czekam beznamiętnie.
Na wszystko już jestem gotowa.
W głowie tylko nóż,
którym nas straszył.
Może dziś wróci w humorze.
Zrobiłam wspaniałą kolację,
może .mu się spodoba.
Głośne walenie do drzwi.
Ciało paraliżuje strach.
Może zabawi się tylko ze mną.
Może oszczędzi dziś was.
Nie, nie jest zły.
To dorosłych problemy.
Ma dużo na głowie.
Musi odreagować.
Pobawmy się dzieci w chowanego.
Trzeba się dobrze schować.
Czekajcie dzieci tam po cichutku.
Mama na pewno was znajdzie.
To nic takiego, to nie siniaki,
potknęłam się o kapcie.
Biegnijcie dzieci ile sił w nogach.
Ciekawe kto będzie dziś szybszy.
Pokonamy niejedną przeszkodę.
Ten dystans jest dla nas niczym.
Zabawki są mało ważne.
Zabierzcie tylko książki,
zabierzcie swoje zeszyty.
Nie mdleję.
Staram się trzymać równowagę.
Od życia dzisiaj dostanę nagrodę,
medal spokoju za odwagę.
Nie płaczcie dzieci.
Zamieszkamy wspólnie w maleńkim pokoju.
Przypomnimy co znaczy miłość.
Zaznamy w końcu spokoju.
Noce będą przespane.
Wieczorem nie będzie stresu,
życia w strachu, w wiecznym niepokoju.
Z radością wstaniecie o świcie.
Zabawę w chowanego może zapomnicie.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania