Zabawka
I znów wpadam w twe ramiona, jak pszczółka na ciepły kwiatek od słońca.
Jak gdyby nic wychodzi tęcza, a przed chwilą podziwiałam dziki taniec deszczu.
Mieszane uczucia, jak zmieszanie słodyczy z goryczą.
Wciąż kochać się da, ale ludzie to wykorzystują.
Zbyt wiele czasu minęło, by myśleć o nas osobno.
Jednak ten typ człowieka potrafi żyć w sposób jakby się to wszystko nie wydarzyło.
Potrafię znosić wiele, zagojone rany, rozgrzebujesz na nowo.
To wszystko boli, ale tak mocno mnie związałeś ze sobą.
Uciekniesz od nadmiaru problemów, nie chcesz wysłuchać co czuję.
Ja wiem, że znów wrócisz i będziesz się dalej bawił, przecież od tego są zabawki.
Komentarze (5)
Mynia→Ładny tekst. Jak to w życiu. I tak i tak. A można zrozumieć... bardziej inaczej:)
Pozdrawiam:)→5
dzięki, również pozdrawiam :)
Przedostatni wers chyba powinno być czujęĘ. Bycie zabawką ma swoje plusy i minusy. Pozdrowienia!
również pozdrawiam :)
To proza czy poezja?
Ogólnie mocno nijakie. Brak ładunku emocjonalnego zdecydowanie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania