Ten, na którego czekasz, jest szczęśliwy.
Przyszłość jest teraz, chociaż może jeszcze nie dzisiaj.
A szczęśliwy jest tylko ten, którego szczęściem jest jego własna codzienność — bezwarunkowo.
Grafomanka, moja matka jest niewidoma od urodzenia. Nawet sobie nie wyobrażasz, co mówiła o kolorach — w jej ustach brzmiały piękniej niż w rzeczywistości.
Szczęście trzeba sobie dokładnie wyobrazić, aby móc o nie prosić i żeby je rozpoznać, kiedy nadejdzie. Człowiekowi, który nie potrafi odpowiedzieć sobie na pytanie, co uczyniłoby go szczęśliwym, trudno będzie je osiągnąć.
A tak naprawdę prawdziwe szczęście to stan ducha niezależny od czynników zewnętrznych.
Dlaczego jestem szczęśliwy? Bo jestem.
Komentarze (10)
Och, jesteś dla siebie zbyt surowa i samokrytyczna. Nie jest tak źle... 😉😂😂😂😉
nie jest źle, bo jest tragicznie... xD
Ten, na którego czekasz, jest szczęśliwy.
Przyszłość jest teraz, chociaż może jeszcze nie dzisiaj.
A szczęśliwy jest tylko ten, którego szczęściem jest jego własna codzienność — bezwarunkowo.
Szczęście... dla jednych to zdrowie, dla innych miłość, dla jeszcze innych kasa itd.
Mnie dzisiaj wystarczy trochę słońca, śpiew ptaków, uśmiech mijanego człowieka...
Grafomanka, i o tym napisz ten szczęśliwy wiersz. Nie mogę się doczekać.
Miłego wypoczynku.
Marabut, żeby pisać o szczęściu trzeba je znać... ja tylko liznęłam, więc wyszłoby jakby ślepy pisał o kolorach... xD
Grafomanka, moja matka jest niewidoma od urodzenia. Nawet sobie nie wyobrażasz, co mówiła o kolorach — w jej ustach brzmiały piękniej niż w rzeczywistości.
Szczęście trzeba sobie dokładnie wyobrazić, aby móc o nie prosić i żeby je rozpoznać, kiedy nadejdzie. Człowiekowi, który nie potrafi odpowiedzieć sobie na pytanie, co uczyniłoby go szczęśliwym, trudno będzie je osiągnąć.
A tak naprawdę prawdziwe szczęście to stan ducha niezależny od czynników zewnętrznych.
Dlaczego jestem szczęśliwy? Bo jestem.
Marabut, mój wujek stracił wzrok będąc dzieckiem, pamiętał kolory, nie mówił o nich. Szczęście na jego twarzy widać było tylko, gdy grał...
Ja nie proszę... bo co ja bym z tym szczęściem zrobiła...
Ale fajnie przeczytać, że ktoś jest szczęśliwy. Tak trzymaj!
Mazury? Warmia? No bo chyba nie Zegrze...
Nie tym razem... tym razem żadne głośne lokalizacje, tym razem klimacik z duszą
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania