Zaczarowany ptak
Zaczarowany ptak
Jak zaczarowany ptak
dolecieć pragnę
w objęcia Twoje.
Ogrzać choć trochę się
w Twoich ramionach
przytulić się.
Już mi marzeń brak.
Upadam jak ptak
co złamane skrzydło ma.
Już nie wzlecę
już nie podniosę się.
Bo i tak
nie poczuję szczęścia smak.
Leżąc rozdepcze mnie
bezduszny świat.
Gdzie w nim miłości brak.
Tak bardzo pragnę kochać.
Przestać szlochać
smakować łez smak.
Tylko jak przestać
gdy miłości niema.
Gdy jej brak.
Nie tulona
nie ogrzana.
Jestem jak ten ptak
co skrzydło złamane ma.
I w oczach łza.
Poranki puste
noce tak ciemne
a Ja w nich sama.
Nie tulona nie ogrzana
nikt nie pragnie mnie.
Bo ja nic nie mam
tylko serce swoje.
Komentarze (6)
Każdy jest kowalem swego losu. Tą beznadzieję stworzyły sobie same kobiety,
przez feminizmy jednopłciowe.
Okazuje się to drogą donikąd. Bo nic nie zastąpi naturalnych relacji kobiety i mężczyzny.
W horyzontach myśli...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania