żaden języka
pomarańcze na szafce, a ktoś
mi paznokcie obgryza, dokładnie, aż boli, obok opioid
na popołudnie, obok na duchowe obciążenia, w ustach na teraz,
teraz rozpieszcza. a oni są
i ze współczucia wzrok odwracają,
i ze współczuciem w oczy żadne patrzą, a żadne jak moje...
odwraca budda, krok za nim
twój bóg, mokosz, każdy, gorszy. potem mój,
lecz wpierw rany mi liże, zlizuje sól ze skóry, z żeber zwapniałych
po serce odleżałe, resztę odmawia. ja
czuję się trochę, mnie trochę
golgocze.
Komentarze (21)
Roma - Warto zmienić tytuł na "opioid".
Hej, miło, że zajrzałeś.
Twój tytuł bardzo pasuje, ale mój jest dla mnie, dla tego wiersza - ważny. Dlatego mimo, że pewnie dla innych nie jest nawet jasny, to musi zostać taki jakie jest.
Roma - Szanuję. Interpunkcja jest nowatorska. Mnie pewnie by za to powiesili na dzwonnicy.
Mam nadzieję, że jednak nie, inaczej byłoby to niesprawiedliwe.
Traktujmy siebie i swoje pisanie równo i z szacunkiem, i będzie dobrze :)
Roma - Kłaniam się po pas.
infelia się odkłaniam i raz jeszcze dzięki za zajrzenie.
Gdy widzisz się w cudzych oczach tak samo beznadziejnie jak w swoich własnych... I nawet Bóg odmawia.
Ale nie modlitwę.
Pomocy odmawia. Więc pacierzyk zostaje dla nas.
A farmakologia jak amen w pacierzu.
Tak mnie naszło, że... musisz być bardzo empatycznym czlowiekiem. Cenię to bardzo, choć wiem, że z tym czasami bywa trudno.
Dzięki za wejście w tekst, za odczuwanie i rozumienie.
Roma Bywa. No ale cóż no, bywa 😏 dlatego zostawiam na miejsca i sytuację gdy warto.
Nie masz za co, czekam na kolejne 👌
Staram się wejść, ale to dosyć trudne i chyba niepotrzebnie komentarze przeczytałam, teraz mam mętlik... ''ktoś mi paznokcie obgryza, dokładnie, aż boli.'' i te pomarańcze na szafce ze szpitalem mi się kojarzą, i leki przeciwbólowe na te paznokcie obgryzane i na te spojrzenia odwracające się... jakby każdy w innych oczach siebie widział i każdy prosił swojego Boga o pomoc. I peelka czuje tę pomoc, nie do końca, bo do wyzdrowienia daleko, ale dzięki modlitwie lżej znosi wszystko... chociaż na końcu golgocze, czyli idzie drogą męki...
Nie wiem czy dobrze. Trudny wiersz...
Zgodnie z tym co czułam pisząc.
Tutaj jest wszystko, bo mniej byłoby zbyt małe, niewystarczajace - dlatego wiersz może przytłoczyć.
Dzięki, że wchodzisz w treść.
Kontekst szpitala, cierpienia, pragnienia ulgi... Ludzie wokół, ci którzy obgryzaja paznokcie i obcy, odwracajacy wzrok... W chorobie relacja z Bogiem i bogiem... I Golgota (Boska i ludzka) przemycona w przepięknym neologizmie. Pod wrażeniem!
Jak mi się Twój komentarz podoba,
to że bierzesz z wiersza wszystko, że rozumiesz, że tak trzeba - dziękuję bardzo.
Strasznie chaotyczne komentarze dziś piszę... ale chcę żebyś wiedziała, że to dla mnie ważne, że takim go widzisz.
"mnie trochę golgocze" i to jest to. I to jest super. Roma, kłaniam się nisko. Tylko portalowe 5, a ode mnie
kawał serducha
Za kawał serducha to nawet nie wiem jak dziękować... To najważniejsze i najpiękniejsze co można dostać, będę o niego dbać :)
Dobrego czasu życzę.
Nie/wszyscy doznamy takiego stanu.
A jeśli, to tylko tak rozpieszczać się w otoczeniu tych,
co zwrok odwracają od nie/chcenia.
Tylko tak, bo w osamotnieniu nawet ból jest inny i inne obgryzanie paznokci
i inne połykanie życia ze śmiejącym się buddą lub z boginią wilgoci potrzebnej nam do jak nigdy.
Pozdrawiam
Osamotnienie wszystko doprowadza do
zupełnie innego poziomu...
Dziękuję Pasjo za wejście w wiersz, bardzo mi miło, że czytasz.
Dobrego dnia :)
„golgocze” rozwaliło mnie całkowicie. Ten wiersz ma własny puls i własną gorączkę.
Tak. Dzięki, że to widzisz.
Nie wiem.Żadność chyba tym clou w wierszu, wspólny mianownik obserwatorów. Żaden języka nie używa, nie odezwie się. Poza bólem, ale ten działa niewerbalnie.
Opioidy uśmierzają, czyniąc z podmiotu też niewyraźną "żadność", która tylko trochę się czuje.
Golgocze, bulgocze... kontra mocny, świadomy ból, który daje ogromne czucie.
5.
Żadnością ten wiersz stoi, masz rację.
Tak w ogóle to jeżeli chodzi o tytuł, to spodobał mi się bardzo wiersz Sylvii Plath "Paralityk"... "żaden języka" to jego fragment, który tak mi się spodobał, że chciałam spróbować stworzyć coś wokół niego. Stąd ten wiersz.
Dziękuję, że przyszedłeś pod niego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania