Zaduma
Czasem nie potrafimy wysłuchać,
Zdarza się że nie umiemy zaufać,
Zaduma nas wielka łapie ,
I po sercu zranionym drapie ,
Ktoś otworzył i zostawił je rozdarte ,
Nie zamknęli przeszłości i nadal jest otwarte,
Winą trzeba dzielić obojga kochanków,
Spontaniczność wygrała zostawiając niedomknięcie przystanków,
Może przyjdzie kiedyś żałość i serdeczna skrucha ,
Ale czy ktoś bliski jeszcze nas wysłucha ?
Biedny to los nie tworzymy już jedności,
Może za dużo adoracji a za mało gotowości,
Zostaliśmy zmarznięci od siebie na życiowym biegunie ,
Tak moi drodzy wszystko kiedyś runie.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania