zagniecenia...

wzięła czarną flanelową szmatkę i

dwoma energicznymi ruchami

starła w niepamięć miłość

jakby to była smuga kurzu

 

zadymiona wiatrem nocy zniknęła

pozostawiając zapach tuberozy

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Grain 2 mies. temu

    okropeczna grafomania napisana z pasją

  • Pasja 2 mies. temu

    :)))

  • Ulotna ta miłość, ale zapach kwiatów się utrwalił.

  • Pasja 2 mies. temu

    Zawsze pozostają jakieś drobiazgi, które się utwierdzają.

    Miłego dnia

  • Sokrates 2 mies. temu

    widać zdecydowaną osobę z charakterem. Dobrze i treściwie ujęta reakcja na koniec miłości.

  • Pasja 2 mies. temu

    Pewnie bywamy charakterne z natury. Ale pod warstwą kryje się delikatność.

    Pozdrawiam

  • Sokrates 2 mies. temu

    Pasja Nie wątpię. Trzeba ją tylko odkryć. A czasem może nawet się dokopać?

  • Pasja 2 mies. temu

    Dzięki za zaproszenie.

    Miłego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania