zagniecenia...
wzięła czarną flanelową szmatkę i
dwoma energicznymi ruchami
starła w niepamięć miłość
jakby to była smuga kurzu
zadymiona wiatrem nocy zniknęła
pozostawiając zapach tuberozy
wzięła czarną flanelową szmatkę i
dwoma energicznymi ruchami
starła w niepamięć miłość
jakby to była smuga kurzu
zadymiona wiatrem nocy zniknęła
pozostawiając zapach tuberozy
Komentarze (9)
okropeczna grafomania napisana z pasją
:)))
Ulotna ta miłość, ale zapach kwiatów się utrwalił.
Zawsze pozostają jakieś drobiazgi, które się utwierdzają.
Miłego dnia
widać zdecydowaną osobę z charakterem. Dobrze i treściwie ujęta reakcja na koniec miłości.
Pewnie bywamy charakterne z natury. Ale pod warstwą kryje się delikatność.
Pozdrawiam
Pasja Nie wątpię. Trzeba ją tylko odkryć. A czasem może nawet się dokopać?
Zapraszam!
https://www.opowi.pl/fotozabawa-zaproszenie-nr-10-a125463/
Dzięki za zaproszenie.
Miłego
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania