zagniecenia...

wzięła czarną flanelową szmatkę i

dwoma energicznymi ruchami

starła w niepamięć miłość

jakby to była smuga kurzu

 

zadymiona wiatrem nocy zniknęła

pozostawiając zapach tuberozy

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grain godzinę temu

    okropeczna grafomania napisana z pasją

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania