Chciałaś to opko zakończyć, no i stało się. Mam mglisty niedosyt z domieszką chaosu fabuły. Zbyt wiele i nadto drastycznie potraktowalaś czytelników. Przeszczep serca nie jest życiowym rozwiązaniem problemu, taki teoretyczny termin działania organu szacuje się na dwanaście lat. Potem...itd. Nie wypada cię tarmosić, bo mam tzw. sumienie, a ty brzuch. Mimo rewolucji i ewolucji w dziedzinie porodu, nadal można trafić chujowy (czego ci nie życzę) szpital i teges. Pozdro
Nie czytałam wcześniejszych części, ale ta wystarczyła mi za wszystkie :) Bardzo smutny koniec, wzruszający :( Pozdrawiam i jeszcze raz życzę powodzenia. Czekam na Twój powrót :) Dorzuciłam swoją piąteczkę :)
Komentarze (7)
Szkoda, że Kurt odszedł... Cudowne opowiadanie, łzy poleciały... Czekam na Twój powrót :) życzę dużo radosnych chwil z synem ;)
Dziękuje bardzo :-) Pozdrawiam.
Chciałaś to opko zakończyć, no i stało się. Mam mglisty niedosyt z domieszką chaosu fabuły. Zbyt wiele i nadto drastycznie potraktowalaś czytelników. Przeszczep serca nie jest życiowym rozwiązaniem problemu, taki teoretyczny termin działania organu szacuje się na dwanaście lat. Potem...itd. Nie wypada cię tarmosić, bo mam tzw. sumienie, a ty brzuch. Mimo rewolucji i ewolucji w dziedzinie porodu, nadal można trafić chujowy (czego ci nie życzę) szpital i teges. Pozdro
Płakałam... Piękne opowiadanie.
Nie czytałam wcześniejszych części, ale ta wystarczyła mi za wszystkie :) Bardzo smutny koniec, wzruszający :( Pozdrawiam i jeszcze raz życzę powodzenia. Czekam na Twój powrót :) Dorzuciłam swoją piąteczkę :)
Świetne opowiadanie. 5
Czyżby tureckie klimaty?.
Czytałam wszystkie twoje opowiadania. Wszystkie byly niesamowite. Czekam na powrót i zapraszam do siebie.
https://www.wattpad.com/user/insidestorry
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania