Zagubione oblicza: Piętno bólu (4/10)
„Piętno bólu“
(Starszy brat)
Dostrzegam wreszcie oblicze twe.
Lecz zaczynam rozważać:
czy na pewno tego chcę?
Ruszasz ku mnie lecz ja ku tobie nie,
jedno bardzo dobrze wiem:
nie tak zapamiętałem cię.
Nie idziesz, pełzasz do mnie poczwaro,
zamiarów twych się obawiam:
co w tobie znałem już umarło.
Ja robię krok w tył, ty robisz trzy w przód,
nieludzko jednak się ruszasz:
nie taki był mego brata chód.
Cudem dostrzegamy się po tych latach wielu,
teraz gdy mnie jak zwierz uganiasz:
Rozumiem. Za późno i zbyt wielu‼
Spoglądasz mi bracie ostatni raz. Wyznaczyć mi chcesz mój czas…?
Bracie, widzę prawe oczy twe, jak obficie uśmiechasz do mnie się.
Uśmiech ten jednak traci we łzach. Jak i ty, tak i ja czuję strach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania