Poprzednie częściZagubione oblicza: Pamięć (1/10)

Zagubione oblicza: Piętno bólu (4/10)

„Piętno bólu“

 

(Starszy brat)

Dostrzegam wreszcie oblicze twe.

Lecz zaczynam rozważać:

czy na pewno tego chcę?

 

Ruszasz ku mnie lecz ja ku tobie nie,

jedno bardzo dobrze wiem:

nie tak zapamiętałem cię.

 

Nie idziesz, pełzasz do mnie poczwaro,

zamiarów twych się obawiam:

co w tobie znałem już umarło.

 

Ja robię krok w tył, ty robisz trzy w przód,

nieludzko jednak się ruszasz:

nie taki był mego brata chód.

 

Cudem dostrzegamy się po tych latach wielu,

teraz gdy mnie jak zwierz uganiasz:

Rozumiem. Za późno i zbyt wielu‼

 

Spoglądasz mi bracie ostatni raz. Wyznaczyć mi chcesz mój czas…?

 

Bracie, widzę prawe oczy twe, jak obficie uśmiechasz do mnie się.

Uśmiech ten jednak traci we łzach. Jak i ty, tak i ja czuję strach.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania