Zagubiony
Zagubiłem się
kilkadziesiąt lat temu —
nikt mnie nie szukał.
Świeże ubrania w szafie
pachniały moim głosem —
jak łąka,
jak kwiaty
z etykiety
płynu do płukania —
jakby nic się nie stało,
a ja przecież znikłem.
Po drugiej stronie lustra,
z siwą brodą na twarzy,
w łzach zalany —
odnalazłem siebie,
innym niż ten,
co się odbija.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania