Zagubiony?
Dzieło przypadku, czy dzieło stworzenia?
Zdefiniowany i uwarunkowany?
Pozostawiony sam sobie?
Jeden z wielu, czy wyjątkowy i niepowtarzalny?
Możliwy do zapisania na kilku kartkach papieru?
Karykatura pełna żałości i ironii, czy przedstawiciel gatunku pełnego siły i dumy?
Zagrażający Ziemi, czy jedynie nic nie znaczący proch na jej powierzchni?
Posiadający sens życia wyższy od przedłużenia gatunku?
Idący w świetle prawdy, czy jedynie błądzący w mroku?
Zdolny do formułowania obiektywnych prawd?
Czy jest możliwe odnalezienie się w tym chaosie?
Komentarze (4)
Czo to jest?
No, czo?
Bez problemu, odpowiadając na ostatnie pytanie.
Zapis mi nie leży, jakby to jakoś inaczej...
W każdym razie miał być egzystencjalny, a wyszedł banalny z łopatologicznymi dylematami przerośniętego nastolatka.
Dzieło przypadku
Jeden z wielu
Karykatura i paproch.
- to moje wybory i zarazem odpowiedzi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania