" Zagubiony czas, egymásra nézve "
To była głupia, pożyteczna miłość.
Poza zdolnością pojmowania,
za wcześnie na cielesność.
Szliśmy przepustami światła pod powieki,
nie mogąc spiętrzać wytchnienia,
zdzierać z siebie nieprzychylności.
Przejeżdżaliśmy przystanki z machającym żalem,
wypadając z dłoni na zakrętach namiętności.
Kończyłem jak w kuwecie,
niektóre wstydziły się powiedzieć : na zdrowie.
Będąc w tobie, kolejnych imionach,
nie chcę finału.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania