Zając
Ostatnio odwiedzają mnie zające.
Siedzę przed domem na ławce. Biegnie taki, kuca. Dobrze, że potrafią szybko się poruszać. Ich oczy na chwilę zastygają na mój widok. Potem znowu biegną. Bardzo szybko.
Odchodzę powoli w kierunku domu. Drzwi mają wielkie oczy. Lęk też ma wielkie oczy. Nie zdołam, jak zając przed nim uciec. Nie ta liga Pani Agnieszko. Nie.
Komentarze (9)
Smutne?
Pani Agnieszka jest zbyt dzielna, żeby nie pokonać lęku.
Lęk przed powrotem do domu... Może to czas na zmianę miejsca zamieszkania? Nowy azyl? A zające mogą w tym przypadku symbolizować wolność oraz nowe otwarcie.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Dziękuje bardzo za komentarze. Griszy dziękuję za pytanko zdziwienie :)
Grafomanko pieknie dziękuję.:)
Jordanie mam wrażenie że jesteś dobry psychologiem. A może trochę mnie znasz:)
Dziękuję Ci bardzo, mam wrażenie, że po trosze tego i tego. Znam Cię na tyle, na ile otworzyłaś się przede mną oraz przed innymi w swoim utworze, a przecież właśnie poprzez czytanie między wierszami możemy dowiedzieć się najwięcej na temat autora 🙂
Jordan Tomczyk :)
Fajne. Pasuje Ci mała forma.
A dziękuję, piliery :)
Ważne jest nie spasztecić zająca, szczególnie miły gest, najbardziej dla zająca.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania