Żakard mnie wykańcza
W pergaminową skórę sploty nici wplątane.
Abstrakcyjnie utkane z ażurowych marzeń,
liści zdarzeń unerwionych,
konstrukcji geometrycznych w trójwymiarze.
Ornamenty natury
symetrycznych po obu stronach
dobrego materiału na...
Tutaj czas jest podwójną osnową,
przyspiesza, opóźnia każde czekanie.
Żyję czekając?
Czy tylko wciąż czekam?
Aby zacząć żyć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania