zaklęte rewiry
spojrzenie zza lustra
nie znajduje odbicia
chciałoby zajrzeć
do myśli
a tam jak zawsze
remanent
nie pomaga słońce
budzące zeschnięte
konary drzew do życia
wyjmuje liście na światło
jak magik
królika z kapelusza
nie zgaduję
skąd się tam wzięły
wszystko wiem
nie mogę sobie
tylko poradzić
z sumieniem
podświadomością
która chce
pokazać prawdę
a ja
ja mijam …
4.2026 andrew
Komentarze (5)
Czas płynie niestety i dobijamy do celu 4
🌻
andrew24 .Sens wiersza tkwi w niedopowiedzeniu.
Również zbywaniu tematu kwiatkiem.
Pozdrawiam, rozwiń skrzydła jak wiosenny Paź Królowej.
realista 🌻
Tyle ci pisałem - poducz się czym przedmioty nim je zagonisz do roboty. Z tej pisaniny wynika, ześ gotów użyć wody do gotowania czajnika.
Po pierwszy raz - wpierw sypną się liście, a dopiero po nich zacznie konar usychać. Po drugi raz - uschniętego słońce i w bajce nie ożywi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania