Tytuł, zamiast wyjaśniać wszystko zaciemnia? Co jest zaklęte w bursztynie? Wspomnienia, miłość. Gdyby miłość, tytuł brzmiałby "zaklęta w bursztynie". Jak prehistoryczny robak, który zastygł w kropli żywicy w takiej postaci, w jakiej się akurat znajdował.
Lauro↔Ładny wiersz. Jakby marzenia zaklęte w bursztynie.
Co z tego, że "niezniszczalne" i można na nie popatrzeć. Skoro nie można wydobyć.
A zatem↔w pewnym sensie, bezużyteczne ↔takie skojarzenia subiektywne, me:)↔Pozdrawiam:)↔%
"Ten wiersz jest dowodem na to, że można nauczyć się warsztatu, pisać wiersze, ale są one tak mechaniczne, takie bez uczuć, że aż to poraża i nie mam na myśli tematyki. I jedno co rwie mi się na usta, to apel, żeby nikt nie pisał bez weny, bo wtedy takie potworki wychodzą. Przygnębiające."
Nie wyszło ci szpilka, bo tutaj są emocje, u ciebie żadnych... to tak jakby ktoś twierdził, że pocałunki przez szybę są namiętne. W sumie jesteś drugą osobą, na którą trafiłam, która pisze bez weny, która nie posiada talentu, a tylko warsztat obcykała. Strasznie to się rzuca w oczy... no i nauka, żeby nigdy czegoś takiego nie próbować.
"Ten wiersz jest dowodem na to, że można nauczyć się warsztatu, pisać wiersze, ale są one tak mechaniczne, takie bez uczuć, że aż to poraża i nie mam na myśli tematyki. I jedno co rwie mi się na usta, to apel, żeby nikt nie pisał bez weny, bo wtedy takie potworki wychodzą. Przygnębiające."
Nie wyszło ci lura, bo u mnie są emocje, u ciebie żadnych... to tak jakby ktoś twierdził, że pocałunki przez szybę są namiętne. W sumie jesteś drugą osobą, na którą trafiłam, która pisze bez weny, która nie posiada talentu, a tylko warsztat obcykała. Strasznie to się rzuca w oczy... no i nauka, żeby nigdy czegoś takiego nie próbować.
Nie wyszło ci lura, bo u mnie są emocje, u ciebie żadnych... to tak jakby ktoś twierdził, że pocałunki przez szybę są namiętne. W sumie jesteś drugą osobą, na którą trafiłam, która pisze bez weny, która nie posiada talentu, a tylko warsztat obcykała. Strasznie to się rzuca w oczy... no i nauka, żeby nigdy czegoś takiego nie próbować.
Może dzięki temu uda ci się napisać kiedyś wiersz, w których będą emocje... ja wiem, że zabolało, ale ty dobrze wiesz, że piszę prawdę. Namęczysz się przy tych wierszach, tylko pytanie, po co zamęczać innych?
A teraz szalej... pokaż emocje chociaż w komentarzach... hahaha
Może dzięki temu uda ci się napisać kiedyś wiersz, w których będą emocje... ja wiem, że zabolało, ale ty dobrze wiesz, że piszę prawdę. Namęczysz się przy tych wierszach, tylko pytanie, po co zamęczać innych?
A teraz szalej... pokaż emocje chociaż w komentarzach... hahaha
Aż tak poniosło... to patrzcie i podziwiajcie szpilkę w akcji i zapamiętajcie, tę panią można tylko chwalić, inaczej was wszystkich zje... kto się boi, niech omija albo chwali bez względu na jakość wykonania.
Swoją drogą dobry sposób wybrałaś szpilka na popularność! Zastraszyć. Pierwszy raz z czymś takim się stykam. Śmiechowe...
Komentarze (14)
bursztyn nie lubi słońca
Bardzo piękny, smutny wiersz. Nieco zaburza go kolokwializm "gratisie". Pozdrawiam 5
Podoba mi się. Delikatnie opisałaś, uczucie nie obce nikomu. Ale o księżycu mam inne zdanie: on koi i dobrotliwie pociesza. Pięciokrotnie.
Tytuł, zamiast wyjaśniać wszystko zaciemnia? Co jest zaklęte w bursztynie? Wspomnienia, miłość. Gdyby miłość, tytuł brzmiałby "zaklęta w bursztynie". Jak prehistoryczny robak, który zastygł w kropli żywicy w takiej postaci, w jakiej się akurat znajdował.
Lauro↔Ładny wiersz. Jakby marzenia zaklęte w bursztynie.
Co z tego, że "niezniszczalne" i można na nie popatrzeć. Skoro nie można wydobyć.
A zatem↔w pewnym sensie, bezużyteczne ↔takie skojarzenia subiektywne, me:)↔Pozdrawiam:)↔%
Dziękuję wszystkim za komentarze.
Marku, wyrzuciłam ''gratis'', żeby Cię nie raził.
Pozdrawiam.
"Ten wiersz jest dowodem na to, że można nauczyć się warsztatu, pisać wiersze, ale są one tak mechaniczne, takie bez uczuć, że aż to poraża i nie mam na myśli tematyki. I jedno co rwie mi się na usta, to apel, żeby nikt nie pisał bez weny, bo wtedy takie potworki wychodzą. Przygnębiające."
Nie wyszło ci szpilka, bo tutaj są emocje, u ciebie żadnych... to tak jakby ktoś twierdził, że pocałunki przez szybę są namiętne. W sumie jesteś drugą osobą, na którą trafiłam, która pisze bez weny, która nie posiada talentu, a tylko warsztat obcykała. Strasznie to się rzuca w oczy... no i nauka, żeby nigdy czegoś takiego nie próbować.
"Ten wiersz jest dowodem na to, że można nauczyć się warsztatu, pisać wiersze, ale są one tak mechaniczne, takie bez uczuć, że aż to poraża i nie mam na myśli tematyki. I jedno co rwie mi się na usta, to apel, żeby nikt nie pisał bez weny, bo wtedy takie potworki wychodzą. Przygnębiające."
Nie wyszło ci lura, bo u mnie są emocje, u ciebie żadnych... to tak jakby ktoś twierdził, że pocałunki przez szybę są namiętne. W sumie jesteś drugą osobą, na którą trafiłam, która pisze bez weny, która nie posiada talentu, a tylko warsztat obcykała. Strasznie to się rzuca w oczy... no i nauka, żeby nigdy czegoś takiego nie próbować.
Nie wyszło ci lura, bo u mnie są emocje, u ciebie żadnych... to tak jakby ktoś twierdził, że pocałunki przez szybę są namiętne. W sumie jesteś drugą osobą, na którą trafiłam, która pisze bez weny, która nie posiada talentu, a tylko warsztat obcykała. Strasznie to się rzuca w oczy... no i nauka, żeby nigdy czegoś takiego nie próbować.
Zamiast wklejać: zapamiętaj!
Może dzięki temu uda ci się napisać kiedyś wiersz, w których będą emocje... ja wiem, że zabolało, ale ty dobrze wiesz, że piszę prawdę. Namęczysz się przy tych wierszach, tylko pytanie, po co zamęczać innych?
A teraz szalej... pokaż emocje chociaż w komentarzach... hahaha
Zamiast wklejać: zapamiętaj luro!
Może dzięki temu uda ci się napisać kiedyś wiersz, w których będą emocje... ja wiem, że zabolało, ale ty dobrze wiesz, że piszę prawdę. Namęczysz się przy tych wierszach, tylko pytanie, po co zamęczać innych?
A teraz szalej... pokaż emocje chociaż w komentarzach... hahaha
Aż tak poniosło... to patrzcie i podziwiajcie szpilkę w akcji i zapamiętajcie, tę panią można tylko chwalić, inaczej was wszystkich zje... kto się boi, niech omija albo chwali bez względu na jakość wykonania.
Swoją drogą dobry sposób wybrałaś szpilka na popularność! Zastraszyć. Pierwszy raz z czymś takim się stykam. Śmiechowe...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania