Zakochałam się w diable
Ranisz
Swoim uśmiechem swoją obecnością
Cały czas gramy w grę nazywaną miłością
Ty wpatrujesz się we mnie
A ja niewinnie się rumienię
I tak trwa nasza "niewinna gra"
Przypadkowy dotyk na który z wytęsknieniem czekam
Ta iluzja którą mnie otaczasz
Tak kusi! Tak się w tym zatracam!
Dni szybciej uciekają z myślami do ciebie
Miłość? Należymy do siebie?
Upadniesz? Pomogę ci wstać
Odejdziesz? Zawsze będę czekać
Bo gra przestała nią być
Bo serce zdecydowało dla kogo chce bić
Pocałunek stał się paktem
Paktem który zawarłam z samym diabłem
Opuściłeś piekło by być moją karą
Ulotną mgłą
Ciernistym krzewem
Zamkniętą bramą
Nieważne że dopiero uczysz się kochać
Nieważne że nigdy do końca ciebie nie poznam
Przecież nawet łzą nie dane jest zaznać słońca
Więc wysłuchaj mnie ostatni raz
Tak jak na niebie są miliardy gwiazd
Tak jak oczy kochają blask
Tak ja
Skazana na wieczne serca męki
Oddaję Ci swe łzy, uśmiech i dotyk na wieki
Przy tobie koniec staję się kłamstwem
Przy tobie życie wydaje się być tylko snem
Z którego - Proszę!- nie wybudzaj mnie
Niech mi to niebiosa wybaczą
że wybrałam pomiędzy nimi
A rozpaczą
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania