Zakochani
czy warto czekać aż się człowiek zakocha
co to jest niezrozumiale rozmyślam nad stanem chemii dwóch ciał
nie jestem chomikiem
usiadłem bo zmęczony jestem po prostu
jedno za drugim nie potrafi żyć
a gdy spotykają się ich dłonie
krew płynie szybciej taki rock and roll
całują się namiętnie całą noc
w zadługiej nieobecności dzwonią
razem zbytnio długo gdy przytłacza los
kłócić się nie przestają działać może antychemia
hormony buzują nienawiści zajmuje miejsce miłości
jasność rodzi się w ciemnościach
następnym razem objeci
pędzą gdzieś daleko są pełni siebie
nie rozumiem ludzkiej natury
jestem tolerancyjny inny
jak tu nie wychodzić z domu
przemyślę ten wiersz
jeszcze wczoraj wieczorem było łatwiej
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania