Zakochani
Ja tobie dzisiaj miłość wyznaję
Słowami słodkimi i pięknymi kwiatami
Różą czerwoną wartą złotych pięć.
Na dowód swojego uczucia szczerego
Oznaczę ciebie z serduszkiem i całusem
Pod zdjęciem o miłości tekstem.
A ty by światu całemu powiedzieć
Że kochasz tylko mnie
I serca nikomu już nie oddasz
Status na ,,w związku zmienisz"
I tak oto sobie miłość wyznawać będziemy
Kwiatami i internetowymi zdjęciami
Bo przecież najważniejsze są czyny
Czyż mylę się?
Komentarze (11)
Nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się to z piosenką Enej :p, ale fajne :)
Ma to być tekst w lekkich klimatach, ale nie aż tak :D
Banalnie do bólu... we wcześniejszych wierszach ''coś'' było, a tu jak u cioci na imieninach.
Moim zdaniem poezja powinna być prosta w odbiorze. Zmyślne metafory nie są moją mocną stroną i wolę pisać hmm po prostu jasno.
Milczek ja tez tak myśle. Moze i lekko banalnie jest ale mi tam sie podoba.
Maurycy Lesniewski Nad tą banalnością jeszcze popracuję. W szkole czytanie niektórych wierszy to była męka. Trzeba było robić to parę razy by zrozumieć o czym on może być i to mi się w nich nie podobało. Dlatego chcę odejść od tego i pisać wiersze bardziej zrozumiałe.
Milczek takie dla mnie, ja jestem prosty, nieskomplikowany czytelnik, szukający w tekstach innych autorów natchnienia. Życzę Ci weny i spokojnego rozwoju, a skorzystamy na tym wszyscy.
Co do utworu, treść o skomplikowanym uczuciu normalnych ludzi, w zwykłych realiach, napisany prostym językiem. Daję 4 i pozdrawiam.
A i zamknij cudzysłów :)
Violet Musiałem zapomnieć ponieważ ten wers pisałem parę razy. Dzięki za komentarz i wyrażenie swojej opinii.
Spójrz na szybę. Witraże. Teatr świetlnych cieni.
A w nich blada nieśmiałość ulicznych latarni.
Próbuję, zaczepiony stopami o księżyc,
zmiękczyć je nikotyną i winem dobarwić.
Witraże, nie witraże... Nie chcę się upierać.
Niech będzie, że to tylko zwykły deszcz jesienny.
Jego płowe kosmyki wiatr w warkocze zbiera,
przeplatając poświatą brzemiennych okiennic.
Dziś nawet ja go lubię, wczoraj bym przeklinał.
Jutro także zapewne będę miał go dosyć,
teraz chcę się bezmyślnie w jego rytm wkołysać,
bo to on mi wyznacza puls i rytm sierocy,
bo to on mnie przybliża do czaszy księżyca.
Wiersz Tadeusza Knyziaka WITRAŻE
Czy ta poezja jest trudna w odbiorze?
Nie mówię, że robię to idealnie. Po prostu chcę pisać poezję prostą w odbiorze, a formę jeszcze wyrobię. Jestem tutaj po to aby się podszkolić i dzięki Betii za Twoje komentarze. Na pewno mi się przydadzą i wiem o co Tobie chodzi. Tak jak wspomniałem metafory nie są moją mocną stroną, ale nad nimi popracuję.
Milczek pracuj, bo jest''coś'' w Twoich wierszach, a w Tobie potencjał, szkoda tego marnować.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania