Zakochanie :) - żartobliwy powrót do żywych

Jak określić zakochanie?

Jak mam pisać w takim stanie?

 

Czy zamykam czy otwieram

oczy - widok nie zamiera...

 

Widzę loczki, czuję usta

w głowie jest kompletna pustka.

 

Rano sam do siebie mówię,

w pracy plączę się i gubię...

ludzie patrzą jak na świra,

bo mnie cieszy każda chwila -

czy kolejka straszna w sklepie,

czy mnie "żur" po plecach klepie...

 

Ciągle chodzę jak pijany,

świat mam całkiem poczochrany.

 

A w mych myślach wciąż od rana -

jedno imię brzmi: Oksana. :)))

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Wrotycz 29.01.2019

    Gratulacje:)

    Udany, roześmiany, żywy. A że nieskomplikowany... za to optymistyczny.

  • riggs 29.01.2019

    Dzięki, tak jak życie... Nieoczekiwane, proste, zaskakujące. Dla takich chwil warto żyć, chociaż wiem, że trochę to disco polo... Pozdrawiam

  • Wrotycz 29.01.2019

    E tam, nie wiem, nie znam się na tym, no polu:)

  • Dekaos Dondi 29.01.2019

    Fajny tekst. Czasami prostota jest lepsza od wyszukanych metafor. Pozdrawiam→5

  • Pasja 29.01.2019

    Witam
    Miłość zawsze jest frywolnym tematem do tworzenia. Bardzo uśmiechnięte twoje zakochanie.

    Ciepło pozdrawiam

  • Miron 29.01.2019

    Przeczytałem , jest ok ,przyjemnie się czyta - 5 Pozdrawiam

  • riggs 29.01.2019

    Dzięki za zrozumienie stanu umysłu :)

  • Bożena Joanna 29.01.2019

    Pełen humoru opis dnia zakochanego, zagubionego i szczęśliwego. Fajna lektura! Pozdrowienia!

  • Zdzisław B. 31.01.2019

    Proste, a przyjemnie przeczytałem. Ech, ten stan, kiedy człek zaczyna szybować w obłoki ;)
    PS. Chyba masz literówkę. Nie powinno być "żul" (od żulik - drobny złodziejaszek, chuligan, bezdomny, cwaniaczek, wyłudzacz na flaszkę)? "żur" to zupa.

  • riggs 10.02.2019

    Drogi Zdzisławie - to kwestia gwary podwórkowej. U nas Żul - to Żur.

  • sensol 09.02.2019

    coś ma!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania