Zakołysanie wiatru
Zygmunt Jan Prusiński
ZAKOŁYSANIE WIATRU
Motto: "...Wystarczy przymknąć oczy, aby popłynąć tam,
gdzie czas uwiecznił na zawsze to, co zapisało serce..."
- Iwona Przybyłowicz
A ten wiatr przyjdzie - zawsze przychodzi
i się nigdy nie kłania - potrąca mój kapelusz
bawi się jak dziecko puszczone z żurawiami
nad polami w Starowoli u wujka Stefana.
Drogą do Parysowa stoi krzyż od lat -
byłem dzieckiem zagubionym jak pióro
fruwające by nie dotknąć upadku na ziemię.
Uratowałem to pióro i stałem się pisarzem -
jakaż przepowiednia z ust świętego
może był nim bóg słońca w skałach ukryty?
Na brudnej szybie piszę wiersz
o zapomnianym tańcu - szczebioce
gdzieś ta moja udręka i piosenka
gościnnie wtuliła się w kotlinie.
Gościnności jak suchy chleb -
upoważniony jestem by karmić nim
gołębie powracające z Wenecji.
2.12.2013 - Ustka
Poniedziałek 19:21
Wiersz z książki "W ogrodzie Norwida"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania