Zakonnica
Kobieta samotna, Bogiem sławienna a,
uderza palcem samotniczki w puste drzewo ;różane.
I wpatruje się oczami samotniczymi,
Wariacko szukajac,
Jeszcze bardziej uciekającego.
A wyszła dawno z nieokiełznanego, Wciąż rozpędzonego statycznego wagonu ludzkich ciał.
I tak sobie idzie w nieznane
najpiękniejszy to był widok w ten dzień
Ze taka ufność, namacalnie, zwiała jak nieznaczący szkopuli liść różnany.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania