Zakonnica

Kobieta samotna, Bogiem sławienna a,

uderza palcem samotniczki w puste drzewo ;różane.

 

I wpatruje się oczami samotniczymi,

Wariacko szukajac,

       Jeszcze bardziej uciekającego.

 

A wyszła dawno z nieokiełznanego, Wciąż rozpędzonego statycznego wagonu ludzkich ciał.

 

I tak sobie idzie w nieznane

 

najpiękniejszy to był widok w ten dzień

Ze taka ufność, namacalnie, zwiała jak nieznaczący szkopuli liść różnany.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania