zakręt którego nigdy nie było
za zakrętem
drzewa rodzą liście bardziej zielone
tworząc kobierzec trawy
rozwieszony wśród gałęzi jak podniebny
hamak
kwiaty przesyłają pocałunki pszczołom
kusząc zapachem
otwierają szeroko płatki
za zakrętem niebo przegania jasne chmury
wachlując upał delikatnym
wiatrem
nawet noc nie jest aż tak czarna
sprytna
maluje kotom białe końcówki ogonów
biegnę szybko nie przegapić zakrętu
w mojej głowie wszystko jest dziś okrągłe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania