Załamanie

Ostatnie czterolecie nie daje wytchnienia

Szukam jasnych barw płomyka nadziei

Nie potrafię zwinnie ominąć przeszkody

Jak czarny kot błąkający się po piwnicy

 

Opustoszał dom brak jednej osoby

Podąża za mną jak cierń kolczastej róży

Nie poraża gorączką ale krnąbrną apatią

Odporną na wszelkie medykamenty

 

Pokonałam chorobę nie dręczy ciała

Terapia wypaliła zarzewie niemocy

Korytarze widma przestały mamić nocą

Współczesna dżuma rodzi nowe lęki

 

Na horyzoncie dawna siła modlitwa

Woła o przetrwanie zawieszenie animozji

W ojczyźnie poranionej niezgodą

Zdrętwiałej wobec groźby z powietrza

Bożena Joanna

Grudzień 2020

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • maciekzolnowski 3 miesiące temu
    Bardzo ciekawie napisane: każda strofa wyjaśnia powody załamania, z wyjątkiem pierwszej, która jest zaledwie wstępem. Przechodzisz od szczegółu do ogółu, od spraw osobistych po ogólnonarodowe. Przez to wiersz jest ciekawy i wciągający. Żaden ze mnie znawca poezji, ale "piątkę" mogę dać z czystym sumieniem. Pozdrawiam. M
  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Dziękuję, że zajrzałeś na moje próby wierszowane. Niewiele umiem, ale próbuję oddać klimat dni, kiedy czuję się nieco pokonana przez los.
    Jestem wdzięczna za opinię i serdecznie pozdrawiam!
  • Ośmiorniczka 3 miesiące temu
    Ciekawie I życiowo, bez niepotrzebnych niedomówień. Podoba mi się.
  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Dziękuję i pozdrawiam!
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Bożeno Joanno↔Chyba można by zaśpiewać, do takiej stonowanej melodii.
    Całość, lecz druga i ostatnia najbardziej tak jakoś:)↔Pozdrawiam:)→5
  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
  • pasja 2 miesiące temu
    Bardzo przejrzysty, chociaż napawający strachem obraz zawsze aktualny. Każdy z nas ma takie dni i myśli, kiedy czujemy lęk i troskę o przyszłość.
    Pozdrawiam
  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Kiedy nic się nie wiedzie, można wpaść w panikę, zwłaszcza że wokoło niewesoło.
    Dziękuję, że mnie czytasz.
    Świątecznie pozdrowienia!
  • MarBe 2 miesiące temu
    Iść przez życie, na którym nie ma przeszkód, a nadzieja nigdy nie umiera, to nazywa się szczęście.
    Pozdrawiam
  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Nadzieja zwykle umiera ostatnia, ale czasami zbyt wiele chmur wisi nad jedną osobą.
    Pozdrowienia noworoczne!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania