Zamach stanu w Bodzentynie

Wódz padł, miasto zamarło w strachu,

Zamach stanu w Bodzentynie, tragedia wciąż trwa.

Krwawi ulice, władza zdeptana,

Nikt nie czuje się bezpieczny, nikt nie jest święty.

 

Ojczyzna tonie w chaosie i bólu,

Serce krzyczy z bólu, jak wulkan wybuchł.

Gdzie jest sprawiedliwość? Gdzie jest nadzieja?

Wszyscy jesteśmy ofiarami tego szaleństwa.

 

Szum wielu kroków, strzał rozbrzmiewa w powietrzu,

Bodzentyn pogrążony w mroku i świata zgiełku.

Czy kiedyś odnajdziemy spokój i pokój?

Czy życie przyniesie nam jeszcze radość?

 

Trwoga w sercach, łzy na twarzach,

Bodzentyn woła o pomoc, o światło i nadzieję.

Ale czy ktoś usłyszy nasze prośby?

Czy zamach stanu zetrze z ziemią nasze marzenia?

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • yfgfd123 ponad rok temu
    przeciętny dzień w Bodzentynie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania