Za mały jest świat.
Wędrowców co przemierzają glob wzdłuż i wszerz
W poszukiwaniu własnych miejsc
Nie ważne czy na skale, czy na ruchomych pisakach
Byle piękne, byle na stałe móc gdzieś miejsca zagrzać
I nie musieć iść...
Nim wstanie świt a wiatr, będzie ,mi powtarzał mantrę wczorajszego dnia
Nim mgła opadnie, i zobaczę pole bitwy
O, której nie dowie się nigdy nikt!
Bo nie opowiem o niej nikomu,
Bo czas najwyższy już iść.
Za mały jest, świat dla nas dwóch
Marynarzy co opływają, świat od wieków stu
W poszukiwaniu portu nadziei
Na nadejście lepszego dnia
Nie ważne czy będzie słońce, czy deszcz
Byle dotrzeć do swoich własnych miejsc
I nie musieć znów iść...
Nim wstanie świt, a wiatr znów opowie, mi historie dusz dwóch
Co nie zdążyły, pożegnać z sobą się
I na domiar złego, o tym też nie dowie się nikt,
Bo już najwyższy czas
Stąd iść.
Komentarze (9)
pięć dodałam wiersz Świąteczny czas
Margerita, Tina zauważy, serio. Nie musisz wszystkich tak informować ;)
"... Z tond iść" - co to jest? Nowoczesna ortografia?
Haha. Tak nowoczesna bo moja. Już to zmieniam.
Tina12 No, i dalej ( po poprawce ) jest po twojemu, czyli nowocześnie... Ostatni wers i z takim "BYKIEM", a fe:(
Tina12
http://sjp.pl/st%C4%85d
Nuncjusz
Dzięki za rade. Mam nadzijeje, że jest już ok. Pod względem ortów.
Jakiś smutek bije z tego wiersza, ale może właśnie smutne jest to, że wielu tak krąży po tym świecie w poszukiwania miejsca dla siebie i nigdy go nie znajduje, 5 :)
Dzięki. A taka samotność odczuwalna jest najbardziej w Święta.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania