Zamaskowani

rozmowa kiedy chcą nie potrafią słuchać

uderzony stół brzęczy cisza głucha

jak pijawki twą wypijają krew

a po zmroku w nich drapieżnika zew

 

no i tylko śmiech wie to Pan Cogito

śladów brak dokoła już dawno je zmyto

anonimowi działają incognito

starych zastępują nowi których nie odkryto

 

tarcza jest wysoko chroni myśli

szeroko otwarte oko jak by jednak przyszli

ulegną biedniejsi ulegli znakomitsi

mamy kogo bronić musimy kryć ich

 

i tylko modlitwy jak znaki dumne do nieba

niech dostaną skrzydeł jak gołąb jak mewa

nadszedł czas ten wypisane w księgach

te słowa mają moc tylko w pewnych kręgach

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Aisak 15.08.2019
    na końcu powinno być:
    Yo

    xD
  • wojtas326 15.08.2019
    haha to jeszcze nie rap. pozdrawiam :)
  • Misiek 15.08.2019
    dobry wiersz przyjacielu -Misiek
  • wojtas326 15.08.2019
    Dziękuję:)
  • betti 15.08.2019
    Wszędzie masz to samo, przegadanie i dosłowność. Nie pracujesz nad wierszem.
  • piliery 16.08.2019
    leją się słowa, oj leją - za dużo słów za mało treści
  • Canulas 16.08.2019
    Popieram piliery. Podbijanie Panem Cogito nie czyni z utworu Herbert-wiersza. Mało uderzeń, gdzie by się można naprawdę zatrzymać.
  • wojtas326 19.08.2019
    tu nie ma być Herberta. chodzi o to że Pan Cogito dobrze wie co to chłosta śmiechu. :)
  • wojtas326 19.08.2019
    dużo ludzi tu pisze że ich skojarzenia nie mają nic wspólnego z wierszami to - oczywiste że tak jest i będzie! ;) Pozdrawiam tych wszystkich. Zachęcam jednak do polemiki :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania