"Sami swoi"

Bliscy odchodzili kiedy słońce przesypuje smak owoców,

w kielichy kwiatów przelewają się kobiety,

a Pan Bóg po staremu wiązał powrósłami

jedyny koniec z końcem, nasze cienie

wyłuskiwane z ławek przed domem,

zostawiając zgoniny pamięci.

 

Od wielu lat mam odpowiednią do odejścia cerę

w kolorze skrystalizowanego lipowego miodu,

każdej wiosny, kiedy z zimowego snu rozkopują się stokrotki,

syn hreczkosieja podbiera życie z czasu podoranego na trzy palce.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Grafomanka godzinę temu

    Czasami masz tak trudną metaforę, że ciężko mi wejść i wyjąć jeden obraz, często jest kilka i błądzę... a tutaj każda metafora idealna, doskonała, dopasowana na miarę... Od dawna nie czytałam aż tak dobrego wiersza... Gratuluję!

  • Grain godzinę temu

    dzięki

  • JeanVonKarr

    Bardzo dobry wiersz o przemijaniu.

  • pergaminowa

    Na moje oko, najlepszy dzisiejszy wpis. Dopracowany. Pomimo soboty, długiego weekendu można coś pięknego stworzyć.

  • Grain

    dzięki

  • NinjaC

    Dal mnie to jest mocno przegrzane, ma dobrą aurę, ale za dużo literatury w literaturze.

  • Grain

    tak trzymaj

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania