zamiastka
brud
jak ten spod paznokci
gdy próbujesz zdrapać krzyczące nagłówki
ślady stóp aż po kości
bo przecież musi być jakaś konstrukcja
oddzielająca niebo od wron
rozdziobujących miasta do pierwszej krwi
na bruku
bruk
warstwami kładziona izolacja
tak żeby ogień piekielny nie sparzył podeszew
wędrujących
i tych którzy utknęli tu na zawsze
brud
jak ten spod powiek
gdy śnisz to wszystko co zakazane
na jawie
we śnie rządzi się własnymi prawami
choć ani z tego dialogu
ani miłości
kostropatość słońca tuż po przebudzeniu
sugeruje możliwość rozproszeń
Komentarze (114)
zapachniało Wojaczkiem
Miło:)
Oboje jednego kotła : PUSTEZJA
Majtkizasrasz... widziałem tą twoją Pełnoezję :-) normalnie zwala z nóg :-)
Jacom JacaM - :D
Jakieś wskazówki, "mistrzu"?
"Mistrzu" Marsjaszu.
Po co Ci wskazówki. Tobie tak jak JacamPacam nie są potrzebne (nie uwzględniacie uwag) i tak piszecie najczęściej o czymś o czym nie macie pojęcia używając słów w sposób przypadkowy - tylko po to by ładnie brzmiały. Misie przy Was to królowie literatury. Piszą fatalnie ale wiedzą co piszą. Wy piszecie pięknie ale sami nie wiecie co piszecie.To jest własnie ten nowy rodzaj: PUSTEZJA..
JacamPacan świetne, będzie jazda, to wyjątkowo podły antypolski typek
To klon, to nie ma co nawet się odnosić.
Zwyczajnie piszesz bardzo dobrze, choć nie zawsze da się zrozumieć w pełni, o czym konkretnie.
Bo kto zna Twoje myśli i wspomnienia?
Ale tak właśnie powinni pisać ludzie, którzy umieją to robić.
"Piszesz bardzo dobrze choć nie zawsze da się zrozumieć w pełni, o czym konkretnie" Dzięki - puszczyk. hehe
Wiem o czym piszę. Tego jednego akurat nie można mi zarzucić. Można czepiać się stylu albo formy. Można wytykać niedociągnięcia, ale nie to, że moje wiersze są o niczym.
może i wiesz
ale to co chcesz
zalewasz pustym słowem
co jak czytałem nieraz Ci udowodnili
a tutaj też: " kostropatość słońca tuż po przebudzeniu
sugeruje możliwość rozproszeń " - hahaha
Marsjasz - niby kto i co mi udowodnił? To nie moja wina, że nie rozumiesz poszczególnych słów. Odsyłam do "wujka googla" :)
Dzięki że mi podsunełąs pomysł. Wpisałem w google Twoją komunikatową kostropatość slońca (szkaradne) i okazało sie ze ten wiersz publikowałaś już w kilku miejscach. Zgłaszają Ci podobne uwagi. Żadnych nie uznajesz. Kto tu jest jeszcze z innych portal literackich?. Tworzycie jakąś grupe klakierów?
Marsjasz - sprawdziłam kilka i jakoś nie ma tam żadnych uwag.
IgaIga Faktycznie to nie uwagi a pytania. :) Co do publikacji w innych miejscach.To bez sensu. Ci sami ludzie, w kilku różnych miejscach opiniują sobie wzajem swoje wiersze. hahaha
Marsjasz - nie wydaje mi się żeby te same. Po to zakłada się konta na innych portalach żeby trafić do szerszej grupy czytelników.
IgaIga wszędzie są ci sami, nie pleć bzdur. Wlazłam teraz na inne, to widzę. Dominują osoby, które są na większości portali. Zmieniają tylko nicki. Nie daje to żadnego potwierdzenia w opinii, tylko powiela opinie z innych miejsc.
betti - dominują. Ale są też inni. Do tego dochodzą "goście". A propos dominujących... Są wśród nich i tacy, którzy pod jednym nickiem udają przyjaciół, a pod drugim nie mają litości.
IgaIga na portalu nie szuka się przyjaciół, to pierwszy podstawowy błąd. Przyjaciel nigdy nie oceni szczerze, choćby przez wzgląd na ''przyjaźń''
Dlatego dziwią mnie te portalowe przyjaźnie.
betti - no popatrz. A ja znam ludzi, którzy (mimo wszystko) ocenią szczerze. No, ale ja mam szczęście do ludzi. Taki fart.
IgaIga nie zauważyłam. Trudno to zauważyć. Ja z przyjaciółmi raczej wymieniam info przez tel. Niefajnie wygląda wzajemne chwalenie.
betti - zmień szkła. Przez telefon, to się gada o życiu. Nie o pisaniu i portalach.
IgaIga ja tam gadam o wszystkim, bo czemu nie? Nawet wzajemnie się chwalimy, żeby na portalach nie się nie śmiał...
betti taka sama mentalność - po co mi przyjaciele ?
to szukaj wrogów dalej
a przyjaciel przede wszystkim da zawsze przyjacielską radę
betti każdy lubi być od czasu do czasu pochwalony
jak tego nie potrzebuje to coś z nim jest nie tak
Igalga→Ja tam znawcą żadnym nie jestem, ale powtórnie rzeknę... są jakieś... inne.
Jak pociąg jadący na wspomnieniu stacji a ludzie w wagonach, widzą jej wnętrze.
Mnie się podobają.
Pozdrawiam:)→5
Dziękuję, DD.
Jeszcze nie wiem co myślę o tym tekście. Muszę przykryć puentę i przeczytać jeszcze raz.
"sugeruje możliwość rozproszeń" - to zdecydowanie przegięcie.
Wrócę.
Zakryłam sobie ten ostatni wers ;).
Mam wrażenie, że trochę to unplukowe momentami, ale nie ukrywam - słabounplukowe.
O puencie (ble) już napisałam. Z pierwszej strofoidy wywaliłabym
"do pierwszej krwi
na bruku"
Ja wiem, że ładnie brzmi bruk/brud/bruk
Ale ten pierwszy bruk jest jak zasmażka do lodów.
Przemyślałabym. Może nie musi być efekciarsko...
Za bo bardzo podoba mi się brud pod powiekami jako wizualizacja zakazanych snów (szczególnie w zestawieniu z brudem spod paznokci.
Ogólnie więc mam stosunek ambiwalentny. Znaczy do całości, bo puenta jest okropiasta.
Booo? :O
IgaIga pytasz dlaczego okropiasta?
Nio.
Onanizm słowny w czystej postaci. Ino bez wytrysku.
Puenta kojarzy mi się właśnie pseudounplukowo. Tyle że jemu takie konstrukcje wychodzą - przeważnie, bo też nie zawsze. Tobie tu, moim zdaniem, nie wyszło.
Tjeri - mnie rzadko wychodzi :D
IgaIga - wytrysk? :)))
Tjeri - (udaję zgorszoną).
IgaIga a tak poważnie- pamiętam jeden Twój wiersz inspirowany unplukowskim i on też mi nie podszedł. Wydaje mi się, Marcin pisze na granicy i tylko on potrafi skutecznie lawirować. Choć jak powiedziałam - nie zawsze. Czasem jest dla mnie nieczytalny.
Tjeri - ja się nie inspiruje unplukiem. Jego styl kompletnie mi nie leży. Zdarzyły się teksty, które mi podeszły. Ale było ich bardzo mało.I nic mnie tak nie wkurza jak porównywanie naszego pisania.
IgaIga - to były Twoje słowa ;). Miał być tekst na Marcina a potem na Szymka.
Tjeri - nie mówię, że nie, ale większości nie łykam. U Szymka tylko tych dziwnych. Reszta wymiata.
IgaIga a ja nie mówię że inspirujesz się w ogóle, tylko że tu widzę echa, no i tamten - to razem dwa ;).
Oj... Bo zgodnie z logiką większości przestanę Ciem lubić ;)
:)))) musiałabyś już dawno przestać
Tjeri - faktycznie :D
Ta pustezja wobec Ciebie to taka za sprawiedliwa nie jest. Jednak wg mnie zżera Cię efekciarstwo: za dużo, za mocno. Od pierwszej zwrotki: ślady stóp aż po kości bo przecież musi być jakaś konstrukcja oddzielająca niebo od wron ( scenke potrafie sobie wyobrazić ale co z niej wynika?) Druga zwrotka: warstwami kładziona izolacja tak żeby ogień piekielny nie sparzył podesz/e/w/y/(wariantowo) też mogę rozebrac ale razem.... Podoba mi się za to wyrazista, trzecia zwrotka. Trudno mi połączyc pointę z pozostałym tekstem.
To nie efekciarstwo. Raczej sposób widzenia, myślenia... Inność.
A nie chcesz być za wszelką cenę inna?
Nie.
Dalikatnie Ci podsunąłem ale nie reagujesz: usuń błąd w podeszwach.
Już usunięty, czy nie widzę go?
Tjeri Ty jesteś lgalga? O_O
Marsjasz jestem Tjeri - jak widać
Tjeri to czemu odpowiadasz piliery za lgalgę?
Marsjasz - po pierwsze nie odpowiadam, a pytam.
Po drugie - nie za IgaIge, a za siebie. Z ciekawości.
Tjeri z ciekawości oświadczasz ze już usunęłaś błąd? hehehe
Marsjasz - masz coś z oczami, czy z przetwarzaniem obrazu?
Tjeri Tak w żywe oczy? Przestań
Marsjasz - usiądź grzecznie, dorośli rozmawiają.
Tjeri nie będe grzecznym chłopczykiem hehehe zakrętka hehe
Tjeri wymyśl coś :D
Pillery - zapytałam grzecznie z ciekawości i bez złośliwości. Jakoś przeżyję bez odpowiedzi
Tjeri zaplątałaś się. :D
piliery - myśl co chcesz.
Po prostu nie widzę błędu. Dlatego pytam czy czegoś nie dostrzegam,.czy usunięty. Gdzie się zaplątałam?
tak żeby ogień piekielny nie sparzył PODESZW dopełniacz lp podeszwy lm podeszew
Dzięki. Na takie info czekałam. Nie wiedziałam, że tak się odmienia, też bym niestety "podeszw" napisała
Się konsultowalam wówczas z polonistka, ale... Może i byk. Sama już nie wiem.
słownik języka polskiego najlepsza informacja :D
Fakt.
Marsjasz, Ty zobaczyłeś, że poprawiłam błąd za IgaIgę (!), kiedy w najlepsze sobie trwał. To i sam musiałbyś z niego korzystać.
*ze słownika korzystać
Tjeri coś mieszasz. To chyba koktajl Mołotowa. hehehe
Marsjasz - dla Ciebie najwyżej koktail z buraka. I nie martw się, jak podrośniesz, zyskasz na bystrości i będziesz łapał wszystko w lot. Narka :)
*koktajl
Tjeri Panie Pogorzelski pan tu a ja gore! hehe
Marsjasz no cóż, za egzorcyzmy się nie wezmę. Ale przynajmniej naturę Twoich problemów poznałam. Pozdro, muszę lecieć! (Jak będziesz duży też będziesz miał obowiązki)
Tjeri nie bulwersuj się. Na żartach sytuacyjnych się nie znasz? :D
Marsjasz - ależ właśnie się śmieję ;). Dzieci mnie nie bulwersują, nawet od klapsów się powstrzymuję.
Nie nadążam :D
I nie poprawiłaś?
Już. Dziękuje:)))
Ponura wizja, ale przemawia mi do wyobraźni. Przeczytałam kilka razy.
Tjeri, sowo orbitalna, tęskniłem za Tobą.
A wiersz znam.
Jest bardzo dobry w tych nakładających się częściach. emocjonalnych.
Pozwólcie, że osądzę, jako nieznany Wam czytelnik dobrej poezji, a jednocześnie Poeta.
No więc, a powinniście wierzyć mojej ocenie, to bardzo dobry wiersz.
Cudownie prowadzony.
Spytam czego Tobie potrzeba Igalga?
Pisz następne, i nie daj się wciągać w hołdy.
Jesteś geniuszem. Co za składnia, co za styl. Och, och Powinienes sie zająć tu komentowaniem. Takiego kogos brak na opowi. Och, och.
Jerzyk, a o czym jest ten wiersz, bo wiesz, my tu straszny ciemnogród i nie wszystko rozumiemy... a nawet, kiedy się uda, to wtedy Autorka stwierdza, że to nie o tym.
betti - Ty nawet w nocy nie spuszczasz oka z upatrzonej ofiary? Wow. Podziwiam Twoją wytrwałość.
Nie jesteś w kręgu moich zainteresowań, szczerze mówiąc. Ale, jeżeli tak chcesz myśleć - myśl.
betti - myślę, że w tym kręgu jest każdy. Bo Ty interesujesz się wszystkim i wszystkimi. I jest to zainteresowanie niezdrowe.
IgaIga co Ty powiesz... jakoś się Twoimi plagiatami jeszcze nie interesowałam... a może powinnam?
betti - a jesteś mj w stanie coś udowodnić? Bo ja Tobie fałsz bez problemu. O ch jak się betti cieszyła, że IgaIga przyszła na opowi. Bo IgaIga tak dobrze pisze... A teraz co? Pustezja i plagiatto:)))
och*
IgaIga plagiat Ci udowodniono z tego, co pamiętam. Czytałam też jakieś info na fb... więc oszczędź sobie. Poza tym, to nie ja byłam wobec Ciebie zgryźliwa, tylko Ty wobec mnie, od kiedy z puszczykiem się pokłóciłam. Jakby to osobiście Ciebie dotknęło.
betti - heh. Niczego mi nie udowodniono. Podobno tak tak dobrze kradnę, że się najzwyczajniej w świecie nie da. A z pomówieniami na Fb, jakoś też im nie wyszło. Ludzie chcieli dowodów. Nie dostali.
IgaIga kłamiesz, ja pamiętam w jakiej atmosferze przyszłaś na ósme... smród wlókł się za Tobą. Możesz czarować rzeczywistość, ale wątpię, że się da.
Zresztą g. mnie to obchodzi. Nie chce mi się grzebać w śmieciach, żeby Ci napisać to, co dobrze wiesz.
Wróciłam mimowolnie za komentami (nie nie będę do nikogo strjelat).
Tak sobie myślę o pierwszej strofoidzie (gdzie piszesz o konstrukcji). Generalnie - świetny obraz się nasuwa, ale mnie się bardzo długo ładował. Tak, pewnie ciężko myślę, ale nadmiar słów komplikuję tę frazę niepotrzebnie.
I tak sobie jeszcze myślę o puencie... ale tej możliwości rozproszeń nie da się obronić. Ni chuchu
*komplikuje
Spoko, Tjeri. To przecież i tak plagiacik.
No kurna nie spoko! Chyba że zamierzasz krzywdzić ten tekst zostawiając to coś na końcu.
Tjeri - się pomyśli.
Spójrz na ten wiersz. Tjeri od wczoraj go gryzie, na tym ma polegać pisanie wierszy? To ona jeszcze się zna, czyta metaforę. Zwyczajny czytelnik nie ma żadnych szans.
Dla kogo piszesz, dla tej garstki?
betti - weź trochę pomyśl. To nie boli. Jakby coś było, to by mnie już lata temu wywalili z tych wszystkich magazynów i portali. I to jest moje ostatnie słowo do Ciebie. Pisz sobie co chcesz. Jeśli sprawia Ci to przyjemność i pomaga wypełnić wewnętrzną pustkę - na zdrowie.
Napisałam wyżej, nie chce mi się grzebać w śmieciach. Pamiętam jednak, że chodziło nie o całe wiersze, tylko o frazy, które Ci się podobały i umieszczałaś w swoich wierszach. Nie sądzę, że dzisiaj to robisz, bo jednak coś Ciebie ''tamto'' nauczyło, ale trzeba patrzeć, bo kto wie... Baw się dobrze!
betti Nie grzeb w śmieciach, bo na jaw wyjdą Twoje grzechy, między innymi kradzież wiersza z opowi i wstawienie na ósme piętro jako swój. Później jakieś śmieszne tłumaczenie, że chcialaś pomoc autorce i poddać ocenie. Smród ciągnie się i za Tobą, a o innych sprawach narazie nie wspomnę.
Mruk chyba czytać nie umiesz, jeżeli twierdzisz, że wstawiłam jako swój... Analfabetyzm, to choroba.
Unpluk jest stały. Zawisł w czasie i powtarza swoje wiersze innymi słowy mógłbym się zainspirować tylko jednym z nich.
Wszelkie Igalgi zapraszam do inspirowania się moimi naprawdę różnorodnymi wierszami. Poszukajcie a znajdziecie.
Mnie też napiętnowali onegdaj , co było oczywistą bzdurą kosmiczną. Bowiem ja tworzę i nie potrzebuję kraść.
Następny proszę s'ilvus plait, proszę s'ilvut plait
s'il vous plait
Toya, Igalga, ty masz wiersze płynące, różne. Chętnie bym się nimi inspirował, gdyby zabrakło mi weny.
Ten jest świetny.
Nawet nie mam ochoty go omawiać. Omawia się sam.
Ewa, jesteś poetką.
Nominacje rozdane :D Lepiej tego wiersza nie omawiać. Słusznie. Może się rozproszyć w wyjątkowo poetyckiej kostropatowości.
Dawaj, omówimy Twój, MarsJjaszu .Uwielbiam komentować.
Mój ? To tylko proste rymowanki na potrzeby mojej tu obecności. Przyjdzie czas na rzeczywiste wiersze to Cię poproszę - jeśli jeszcze będziesz chciał. Teraz -nie. Szukam dla siebie miejsca i środowiska w którym będę mógł funkcjonować jako Poeta. Jeśli tego nie przebiję - odejdę stąd.
Poza tem: możesz komentować wszystko co chcesz, również moje pisanie. Opowi nie stwarza barier komentującym.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania