zamknięty w szklanym labiryncie
zgubiłem w życiu drogę
los zamknął mnie w labiryncie
błądzę w mroku
jedyną drogę do wyjścia
otaczają rozbite lustra
pęknięte umarły w agonii
kawałki szkła zraniły twarz
z oczu spływa posoka
czarna jak smoła
przypomina mi kruki
chciałem je dotknąć
odleciały
Komentarze (14)
"Zerwana nić jak cienki włos,
Zwierciadło pęka w odłamków stos,
„Klątwa nade mną”, krzyczy w głos
Pani z Shalott" (Tennyson).
To tylko dalekie skojarzenie. U Ciebie mrocznie, ale przejmująco...
Zastanawiałem się nad przekazem wiersza. Początkowo miało być śmiesznie, potem smutno, aż ostatecznie mrocznie. W końcu wyszło mrocznie i jestem zadowolony. Dowodzi temu Twój komentarz.
Przepiękny wiersz, świetnie opisuje emocje, ja też to niestety nieraz czuję co Autor, ale że smutku powstaje najlepsza poezja
Całkiem ładne ale (nie wiem czy sobie życzysz takie komentarze przyszłościowo) to co mi się rzuciło w oczy to naduzycie słowa "niczym", także ustawienie wyrazów jak "błądzę w nim(-) niczym w mroku", spokojnie można usunąć albo "w nim" lub "niczym". Fonetycznie lepiej by to brzmiało.
Osobiście wychodzę z założenia że lepiej skracać, redukować słowa i usuwać łączniki gdzie tylko można dla upiększenia. Ostatnia strofa wygląda na niedokończoną, domyślam się że chodziło o ten efekt "urwania" ale akurat tutaj to nie działa ze wzlędu na brak rymu. No i kruki mogły zwyczajnie odlecieć a nie odejść ;p
Cain - Oczywiście, że życzę sobie Wasze komentarze, bo lubię konstruktywną krytykę, ale nie hejt. Dzięki za rady. Wiersz poprawię😉
może być
Wiersz poprawiłem. Zmieniłem też ostatnią zwrotkę. Powinna teraz być lepsza.
A gdyby, zgodnie z sugestią Caina, pójść dalej w dwóch miejscach i zostawić tylko: "błądzę w mroku" i "odleciały".
Grisza - Teraz wiersz jest super. Dziękuję za dobre rady. Taką krytykę pochwalam😉
No to ty już nieboszczyk jakżeś w życiu zgubił drogę. A repety nie będzie😫 Paciorku. Drogi zgubić się nie da, uwierz mi, jak boga kocham, to nie dwa złote. W labiryncie też jest droga. Zabłądzić, to tak, możesz, możesz zgubić cel, jeśli jaki masz i w liczbie, bo jednego to chyba nie zapomniałbyś tak nagle.
Zatem nie panikuj, co zazwyczaj jest powodem bełkotu, jak tu: niby zgubiłeś, by skarżyć los, że ci tę drogę odebrał i jeszcze światelko z labiryntowego tunelu. Pomacaj dokoła, może trafisz na nitkę Ariadny.
Skad wiesz, że te lustra martwe pękały w agonii, sorry, ale to kolejny belkot.
Zistaw to pisanie, a zaraz poczujesz smak wolniści. I tak ci dopomósz buk😄
ireneo - Pisz co chcesz – masz takie prawo. Tylko pamiętaj, że chociaż na Opowi nie ma cenzury, to istnieją granice głupoty. Ty osiągnąłeś najwyższy jej poziom. Trudno będzie Cię zdeklasować, bo masz talent w pisaniu bzdur.
Vampire Fangs
Jest tumaństwm pisać o czyjejś glupocie nie wskazując jej, mając tekst oceniany jako glupotę. Liczni ocenią takie argumentującego jako debila.
Mimo tego odnoszę wrazenie ze idzie na lepsze.
Dawniej, podobny ciężarek, zapędzony do klatki z trudem łykając powietrze, wymyślał profesję dla mojej matki.
Kto jaką głupotą wywija od takiej ginie.
(ireneo, Listy do przymułów, 6;1)
Pensjonarska grafomania
A ty, zomowska stójko, tak na odlew bez wskazania powodu?! No, wyduś je, nim zamachniesz wiadrem z pomyjami. Prostackie to, paciorku. Daj szanse temu pensjonariuszowi choć przemyśleć kierunek odwrotu z drogi podobnej do tej na której ty stoisz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania