Zamykam oczy
Uczucie chłodu
ciarki na plecach
koszmary w nocy
dreszcze nad ranem
Gdy tylko spojrzę
w błękit tych oczu
takich głębokich...
Utopijnych
Walczę ze sobą
w skrajności wpadam
i obietnice złudne
tylko ciszy składam
W ciemności światła
się doszukuję
Sama je tworzę
pstryknięciem palców
Światło me światło
ciemnością świeci
zakrywa wszystkie
najskrytsze lęki
okrywa zasłoną
zamyka oczy
z podświadomością
bierze używki
Komentarze (10)
Nie umiem tego skomentować ;) Wiersz jest dobry (tylko tyle dziś mogę z siebie wykrztusić) Wybacz za okropny kom, lecz wynagrodzę ci go 5 ;)
Nic nie szkodzi, dziękuję, miło że zajrzałeś :)
Powiem Ci, że nabrałaś już wprawy w tego typu wierszach. Aż miło na to patrzeć. Masz bardzo ciekawe spojrzenie na świat, w jakiś sposób mnie intryguje. Zostawiam 5 :)
Dziękuję za miłe słowa ;)
5 cóż jeszcze można powiedzieć ^^
Dziękuję :)
Wiesz, co taki drobny mankament. Wiem, że wierszy się nie poprawia i raz napisane zostają w tym stanie do momentu korekty, niemniej:
Pierwsza strofa. utrzymujesz dość stały, fajny, oparty na izosylabizmie rytm (5 sylab). Mimo wszystko, przed ostatni wers nieco zaburza rytm, mimo tej samej ilości. Może "tak głębokich"? Brzmi lepiej, bardziej.. poetycko or smth, nade wszystko nie daje tego dziwnego uczucia złamania rytmu. Mimo mniejszej ilości sylab, ale bardziej wpada w stopę metryczną.
Co do samego wiersza. Nie jest to do końca moja estetyka, nie zwykłem pisać o takich rzeczach. No i nie zwykłem przedstawiać takiego schematu myślenia. Niemniej, rozumiem zarys toksyczności relacji, w której znajduje się podmiot liryczny. Mimo wszystko, uważam że jest ona nieco.. patetyczna? Albo raczej język mówienia o niej. Kto wie, może to przez tę rytmiczność?
Inna ważna sprawa to rymy. Skoro już decydujesz się na nie, to nie myślałaś o ich częstszym stosowaniu? Strzelę sobie właśnie w kolano tymi słowami, ale poczytaj Barańczaka. Ma taki piękny esej "Tablica z Macondo". Dość trafnie opisuje tam istotę rymu, jego potrzebę a także informacje, jakie serwuje nam o dziele.
Osobiście nie jestem jakoś mocno przekonany, tak przez formę, jak i dobór słów. Nie wiem, jak pisałaś wcześniej, więc nie mam porownania, nie zobaczę progresu, jak jeden z moich przedmówców. Ale i tak zachęcę do dalszej pracy nad stylem. I nie zrażaj się moimi uwagami. :3
A Tablicę przeczytaj, bo warto.
I.. polecam zapoznać się z twórczością poetycką Szymborskiej, Kamieńskiej, Hartwig, Bishop.. i wielu innych dość ciekawych kobiecych poetek. Myślę, że mogłyby tu pomóc, wręcz odegrać kluczową rolę przy budowaniu własnej "tożsamości poetyckiej", że się tak wyrażę.
Póki co, bez oceny.
Moim zamysłem był wiersz biały, a ten rym, który wypatrzyłeś, jest przypadkowy. Dziękuję za rady, z chęcią przeczytam esej, jak i spojrzę na twórczość poetów, tylko jak znajdę chwilę czasu, bo na razie trochę mam na głowie. Dziękuję za opinię. :)
Od siebie dodam, że wiersz ma w sobie ulotny klimat. Delikatny i bardzo ulotny. Ode mnie 5.
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania