Zamysły jesieni

Poranek cichy i ospały

szeptem tyka jednostajnie niecierpliwy zegarek

 

Lekki sen przerywa melodia miłosna i miła

spod klawiszy klasycznego pianina

każdy akord

głęboki dźwięk

niesie radosną wieść

Pani Jesień rozpoczyna swą pieśń

 

Parki i ogródki niczym żywe dzieła sztuki

przenikają wrażliwy umysł

korony dębów

gałązki brzóz

odziały żółto – pomarańczowo- czerwony strój

 

Z północy płyną gęściutkie chmury

bielutka mgła przysłoniła świat

miasto okrążają kawki i gawrony

znużona wiewiórka mruży oczy

gdy za moment bieg rozpocznie czas zimowy

 

Czas przemija w nieskończonej kontemplacji

z nutką słodkiej nostalgii

chłód ukoi ciepła herbatka

zadumę rozproszy

złocistych chryzantem piękna rabatka

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania