Zandberg
Zandberg to statystyczny wypadek przy pracy,
polityczny glitch,
który w normalnym świecie zostałby wycięty z danych jak nieudany piksel na ekranie.
Ten socjalistyczny kaznodzieja,
recytujący Marksowskie bajki z zapałem godnym klauna na emeryturze,
jest chodzącym dowodem na to,
że nawet w polityce zdarzają się żarty.
Jego wizje równości to mrzonki,
które nawet lewica wstydzi się brać na serio,
a wpływ na rzeczywistość ma taki,
jak mucha na szybę – irytujący,
ale nieszkodliwy.
Zandberg:
outlier,
kuriozum,
żywy mem,
który istnieje tylko po to,
by przypomnieć,
że nie każdy błąd da się naprawić.
Krótko,
zwięźle i złośliwie!
Komentarze (3)
Teraz przestałam myśleć.
O nim wogle.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania