Zanim odejdę

Gdzie biały orzeł wznosi się dostojnie

spocznę po trudach w objęciach jesieni

śladami przodków na piastowskiej ziemi

tam myśl ostatnią kieruję pokornie.

 

Zamknę za sobą czas przeżyć burzliwych

wrócę na lany falujące złotem

w nurtach wiślanych przejrzę się z pokłonem

z falą popłynę do mych strzech rodzimych.

 

Pod lasem chatka pośród wierzb płaczących

drzemie w wspomnieniach nostalgią utkanych

pójdę za echem tamtych dni beztroskich.

 

Z jasnych stokrotek wiłam wiosną wianki

wiatr szeptem szumiał do snu kołysanki

lipowym miodem złociły się dzbanki.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania