zanim przyjdzie jesień

latem

 

nawlekam jabłka na gałęzie

pokrzywione od grymasów słońca

 

w cieniu zapora

wyszywane upałem liście

nakryły niebo ażurową zielenią

 

w trawie co źdźbło ślizga się

kropla rosy

dając ukojenie

wyschniętej ziemi

 

biel chmur pocięta promieniami

jak ostrym nożem

 

zanim przyjdzie jesień

zaleczą rany

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sońka 2 miesiące temu

    Bardzo ładny, abstrakcyjny wiersz, w którym świetnie widać wspaniałą wyobraźnię autora. Podziwiam za krótkość formy (mi to wszystko wychodzi jakieś dłuższe). Naprawdę godne przeczytania:) Dziękuję za utwór, życzę dalszego natchnienia i miłego dnia!

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję bardzo za poczytanie 😊szczerze mówiąc wolę dłuższe , ale ostatnio staram się, aby nie były przegadane 😊

  • ireneo 2 miesiące temu

    Heja:)
    Jest trochę obrazków malowanych metaforami w nastrojowych ramkach poruszających wyobraźnię. No to dobrze jest😃

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Hej Ireneo😊jak porusza wyobraźnię to dobrze, tak sądzę … oby dawał jak najwięcej 😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania